Pokojowa Nagroda Nobla dla… Polaków? "To nie jest żart"
Pokojowa Nagroda Nobla powinna trafić do polskiego społeczeństwa - przekonywał w "Poranku TOK FM" Paweł Kowal. Pełnomocnik rządu do spraw odbudowy Ukrainy uważa, że Polacy w pełni zasługują na takie wyróżnienie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego prof. Kowal uważa Polaków za kandydatów do Pokojowej Nagrody Nobla?
- Czy kapituła Nagrody Nobla może przyznać zbiorową nagrodę?
Jak zapewnił w "Poranku TOK FM" prof. Paweł Kowal, przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych i pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy, Polacy zasługują na Pokojową Nagrodę Nobla. Udowodnili to pomocą na niespotykaną skalę dla wschodniego sąsiada.
- Ani to żart, ani to nie jest przeciwko prezydentowi Trumpowi - wyjaśnił gość Macieja Głogowskiego. - Po prostu, jako polski polityk, oceniam, że Polacy i polskie organizacje społeczeństwa obywatelskiego, wszyscy ci, którzy przygotowali wielki zryw humanitarny po lutym 2022 roku, są odpowiednimi - najlepszymi - kandydatami do nagrody Nobla - skomentował pełnomocnik rządu. Według niego Polacy powinni ubiegać się o Pokojową Nagrodę Nobla w przyszłym roku, jako że w tym roku ubiega się o nią prezydent USA Donald Trump.
Od wybuchu wojny polski rząd przekazał Ukrainie ponad 100 miliardów złotych. Według szacunków darowizny przekazywane bezpośrednio przez polskie społeczeństwo przekroczyły ponad 20 miliardów złotych. - Dane są jasne, bezdyskusyjne - stwierdził prof. Kowal w TOK FM. I wyliczył ostatnie zbiórki na generatory dla marznących w Ukrainie. - To pokazało, jaką mamy dość mobilizacji. Jestem pewien, że trzeba to pokazać i utrwalić w historii. To jest wielki zryw - przekonywał gość TOK FM.
Jak wytłumaczył prof. Kowal, kapituła Nagrody Nobla czasami przyznaje zbiorowe nagrody. - Chodzi też po prostu o to, żeby mówić o tym głośno - stwierdził polityk.
Źródło: TOK FM