,
Obserwuj
Polityka

Pokojowa Nagroda Nobla dla… Polaków? "To nie jest żart"

2 min. czytania
11.02.2026 09:15

Pokojowa Nagroda Nobla powinna trafić do polskiego społeczeństwa - przekonywał w "Poranku TOK FM" Paweł Kowal. Pełnomocnik rządu do spraw odbudowy Ukrainy uważa, że Polacy w pełni zasługują na takie wyróżnienie.

 Zaladunek pomocy dla Kijowa przygotowanej przez Caritas Polska. Briefing kardynala Grzegorza Rysia i konsula Ukrainy Wiaczeslawa Wojnarowskiego
Zaladunek pomocy dla Kijowa przygotowanej przez Caritas Polska. Briefing kardynala Grzegorza Rysia i konsula Ukrainy Wiaczeslawa Wojnarowskiego
fot. Marek Lasyk/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego prof. Kowal uważa Polaków za kandydatów do Pokojowej Nagrody Nobla?
  • Czy kapituła Nagrody Nobla może przyznać zbiorową nagrodę?

Jak zapewnił w "Poranku TOK FM" prof. Paweł Kowal, przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych i pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy, Polacy zasługują na Pokojową Nagrodę Nobla. Udowodnili to pomocą na niespotykaną skalę dla wschodniego sąsiada.

- Ani to żart, ani to nie jest przeciwko prezydentowi Trumpowi - wyjaśnił gość Macieja Głogowskiego. - Po prostu, jako polski polityk, oceniam, że Polacy i polskie organizacje społeczeństwa obywatelskiego, wszyscy ci, którzy przygotowali wielki zryw humanitarny po lutym 2022 roku, są odpowiednimi - najlepszymi - kandydatami do nagrody Nobla - skomentował pełnomocnik rządu. Według niego Polacy powinni ubiegać się o Pokojową Nagrodę Nobla w przyszłym roku, jako że w tym roku ubiega się o nią prezydent USA Donald Trump.

Od wybuchu wojny polski rząd przekazał Ukrainie ponad 100 miliardów złotych. Według szacunków darowizny przekazywane bezpośrednio przez polskie społeczeństwo przekroczyły ponad 20 miliardów złotych. - Dane są jasne, bezdyskusyjne - stwierdził prof. Kowal w TOK FM. I wyliczył ostatnie zbiórki na generatory dla marznących w Ukrainie. - To pokazało, jaką mamy dość mobilizacji. Jestem pewien, że trzeba to pokazać i utrwalić w historii. To jest wielki zryw - przekonywał gość TOK FM.

Jak wytłumaczył prof. Kowal, kapituła Nagrody Nobla czasami przyznaje zbiorowe nagrody. - Chodzi też po prostu o to, żeby mówić o tym głośno - stwierdził polityk.

Źródło: TOK FM