,
Obserwuj
Polityka

Rozgrywka na prawicy. Na co liczy Konfederacja? Analityk zdradza kulisy

oprac. Karolina Wiśniewska
2 min. czytania
12.03.2026 18:55

- Najgorszy obecnie scenariusz dla Sławomira Mentzena jest taki, że Prawo i Sprawiedliwość wróci do notowań w okolicach 30 procent. Bo prawdopodobnie odbyłoby się to też kosztem poparcia samej Konfederacji - mówił w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM Michał Piedziuk, analityk Polityki Insight.

Sławomir Mentzen
Sławomir Mentzen
fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl
  • Według Michała Piedziuka, analityka Polityki Insight, Sławomir Mentzen liczy na rząd techniczny PiS z silną Koroną, który szybko się rozpadnie;
  • Konfederacja Mentzena uderza w Czarnka i próbuje go "skleić" z decyzjami Morawieckiego;
  • W nowym sondażu CBOS Konfederacja i Korona mają po 11 proc. poparcia.

Ciekawa robi się rozgrywka po prawej stronie sceny politycznej. Od soboty wiadomo, że kandydatem PiS na premiera ma być Przemysław Czarnek, przedstawiciel najbardziej konserwatywnej strony w partii Jarosława Kaczyńskiego. Publicyści nie mają wątpliwości - prezes zdecydował się na ten krok, by zahamować spadające sondaże PiS i zatrzymać wyborców odchodzących do Grzegorza Brauna. A jak na to wszystko patrzy Konfederacja Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka?

Jak mówił w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM Michał Piedziuk, Mentzen dobrze zna swoje ograniczenia i zdaje sobie sprawę, że w wyborach parlamentarnych w 2027 roku prawdopodobnie jego ugrupowanie nie będzie miało więcej niż 15 proc.  

- Jego spojrzenie na polityczne scenariusze jest więc takie: najlepsze, co może go spotkać, to próby tworzenia rządu przez PiS z relatywnie silną Koroną Brauna. (…) Konfederacja w takim scenariuszu poparłaby pewnie jakąś formę rządu technicznego zaproponowaną przez PiS, ale [sama nie wchodziłaby do niego - red.]. Później ten rząd zacząłby się powoli wypalać, targany konfliktami, a Mentzen z Bosakiem z ław poselskich mogliby się przyglądać temu, jak PiS się rozpada - opowiadał analityk Polityki Insight.

Podkreślił, że mówi to wszystko "na podstawie wielu rozmów z ludźmi z bliskiego otoczenia lidera Nowej Nadziei". Chodzi o to, że w takim scenariuszu Konfederacja mogłaby grać na przyspieszone wybory, w których - jak mówił Piedziuk - miałaby "bardziej przekonującą historię i wyborców, którzy zobaczyliby, że PiS nie jest w stanie formułować rządu". Jednym słowem - mogłaby sama rozdawać karty.

Konfederacja uderza w Czarnka

W opinii analityka Polityki Insight najgorszy obecnie scenariusz dla Mentzena jest taki, że Prawo i Sprawiedliwość wróci do notowań w okolicach 30 procent. - Bo prawdopodobnie odbyłoby się to też kosztem poparcia samej Konfederacji - stwierdził gość Karoliny Lewickiej.

Dlatego też teraz Konfederacja tak ochoczo uderza w Czarnka - próbuje go "skleić" z decyzjami rządu Mateusza Morawieckiego (w którym Czarnek był ministrem edukacji) i sprowadza wyłącznie do roli rzecznika Jarosława Kaczyńskiego. I w tym kontekście - w ocenie Piedziuka - Czarnek nie pomaga sobie tekstami, że "kierownikiem pociągu, w którym on jest maszynistą, pozostaje Kaczyński".

Gdyby wybory odbywały się w pierwszej połowie marca, KO mogłaby liczyć na 29,2 proc. głosów, a PiS na 21,1 proc. - wynika z sondażu CBOS. Kolejne miejsca z niemal jednakowym poparciem zajęły Konfederacja Wolność i Niepodległość (11 ,1 proc.) oraz Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna (11 proc.).

Źródło: TOK FM