,
Obserwuj
Polityka

Program Dudy w Kanale Zero to porażka? "Na tym sprawa się kończy"

3 min. czytania
30.09.2025 20:00

Andrzej Duda po wyprowadzce z Pałacu Prezydenckiego dostał pracę w Kanale Zero, gdzie mówi o swojej prezydenturze i rozmawia z zaproszonymi gośćmi. - Wygląda to tak, jak kilkunastoletni uczeń, który bardzo chce przed swoim nauczycielem dobrze wypaść i opowiada, że świetnie grał w piłkę i właściwie na tym sprawa się kończy - komentowała w TOK FM Zuzanna Dąbrowska, zastępczyni redaktora naczelnego PAP.

fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl
  • Andrzej Duda po zakończeniu prezydentury koncentruje się na działalności zarobkowej, promując autobiograficzną książkę i prowadząc program w internecie;
  • Były prezydent - jak opisuje "Newsweek" boryka się z długami, a osoby z jego bliskiego otoczenia określają go "skrajnym materialistą";
  • Polityczną emeryturę i obecne aktywności Andrzeja Dudy komentowała w TOK FM zastępczyni redaktora naczelnego Polskiej Agencji Prasowej Zuzanna Dąbrowska.

Po zakończeniu swojej prezydentury Andrzej Duda ogłosił, że nie chce przejść na emeryturę, a planuje być aktywny. I jest. "Newsweek"  opublikował artykuł, w którym osoby z kręgu Andrzeja Dudy opowiedziały, jak były prezydent rzucił się w "wir zarabiania pieniędzy". Jak stwierdziły, były prezydent ma długi i "chce się odkuć". Jeszcze zanim Duda wyprowadził się z Pałacu Prezydenckiego, wydał autobiograficzną książkę "To ja", którą teraz intensywnie promuje. Według tygodnika może zarobić na niej nawet kilka milionów złotych.

Polityk dobrze znający i darzący sympatią byłego prezydenta określił go w artykule jako "skrajnego materialistę". - Duda był wściekły na Sadurską, że trochę popracowała, a potem poszła do państwowego biznesu i tam zarobiła kilkanaście milionów - powiedział "Newsweekowi" człowiek z otoczenia byłego prezydenta.

Gazeta przypomina, że byłej głowie państwa przysługuje dożywotnia emerytura w wysokości około 11 tys. zł netto. 

- Andrzej Duda jest w sytuacji każdego polityka, który nie ma stałej pracy, czyli nie został szefem czy wiceszefem NBP albo jakiejś spółki Skarbu Państwa, na umowie menadżerskiej albo na etacie, co jest bardzo mile widziane - powiedziała w TOK FM Zuzanna Dąbrowska, zastępczyni redaktora naczelnego Polskiej Agencji Prasowej. - Kiedy taki polityk idzie do banku, to słyszy, że ma przecież pracę na czas określony, bez gwarancji, że ona będzie kontynuowana. A Duda nie ma gwarancji niczego, w dodatku chyba nie ma pomysłu, gdzie mógłby aplikować - dodała.

Duda w Kanale Zero jak "uczeń, który chce dobrze wypaść"

Były prezydent jest aktywny w mediach. Podpisał z Krzysztofem Stanowskim umowę na 16 odcinków programu w Kanale Zero. Na razie ukazały się trzy. Program jest poświęcony wspomnieniom z okresu prezydentury, motywacjom jego decyzji, komentowaniu bieżących wydarzeń społeczno-politycznych, Duda rozmawia też z gośćmi.

Gościni TOK FM skrytykowała treść programu byłej głowy państwa. - Wygląda to tak, jak chłopiec, kilkunastoletni uczeń, który bardzo chce przed swoim nauczycielem bardzo dobrze wypaść i opowiada, że świetnie grał w piłkę albo napisał wiersz i na tym sprawa właściwie się kończy. On coś zrobił, ale nic z tego nie wynikło - komentowała. 

- Andrzej Duda mógłby na pewno opowiedzieć wiele ciekawych rzeczy o bardzo ważnych osobach, które spotkał, bo przecież spotkał. Mógłby powiedzieć o prezydentach amerykańskich coś, co by nam ich przybliżyło - dodała.

"Trudno zgadnąć, jakie idee prezentuje Andrzej Duda"

Były prezydent zapowiadał, że po zakończeniu pełnienia urzędu prezydenta wraz ze swoimi współpracownikami chce założyć międzynarodowy think tank czy instytut obejmujący region Trójmorza, który łączyłby środowiska polityczne i biznesowe z tej części Europy.

Jak zaznaczała Dąbrowska, "pomijając względy merytoryczne i ideowe, jeszcze trzeba mieć ekipę ludzi, która to zrobi". - Nie sądzę, że były prezydent chciałby zakasać rękawy i zabrać się do rejestrowania tej instytucji, robienia oddziałów, szukania biur, pisania założeń, pozyskiwania sponsorów - oceniała zastępczyni redaktora naczelnego PAP.

Jej zdaniem jednak większą trudnością byłoby coś innego. - Naprawdę trudno zgadnąć, jakie idee prezentuje Andrzej Duda. To jest pewien kłopot dla każdego think tanku, który powinien mieć jakieś oblicze ideowe, które prezentuje i którym chce uwieść resztę świata. Wtedy jest sens, żeby istniał, bo będą się go pytać o radę, o wizję świata, będą zapraszać z wykładami za jakieś pieniądze - wskazywała.

Redakcja poleca

Źródło: TOK FM, "Newsweek"