Kanał Zero zamiast ONZ. Andrzej Duda prowadzącym u Stanowskiego. "Nasz rynek pracy całkiem nieźle funkcjonuje"
Nie ONZ ani MKOl. Andrzej Duda po skończonej kadencji dostał pracę w Kanale Zero Krzysztofa Stanowskiego, gdzie nagrać ma 16 odcinków z rozmowami. - Stanowskiego można lubić albo nie lubić, ale jednej rzeczy nie można mu odebrać. Jest dobrym biznesmenem i niezłym menadżerem mediów i ma instynkt co do tego, co się sprzeda w tych mediach, a co nie. Zatrudnienie byłego prezydenta to jest ruch, który na pewno Kanału Zero nie osłabi - oceniał Jakub Jakubowski.
- Andrzej Duda poprowadzi 16 odcinków z rozmowami w Kanale Zero Krzysztofa Stanowskiego;
- Wojciech Muzal zwrócił uwagę w TOK FM, że polityk, który nie potrafił być rozjemcą, teraz będzie dziennikarzem, "którego intencją powinno być obiektywne spojrzenie";
- Zdaniem dr. Jakuba Jakubowskiego to po prostu biznes, a Stanowski ma instynkt, co się będzie oglądać, a co nie;
- Wcześniej mówiło się o posadzie dla Dudy w ONZ czy MKOl. "Te szanse wydawały mi się mniejsze niż liczba dyskusji, która się przez to w tej sprawie przetoczyła przez media" - stwierdził Jakubowski.
Były prezydent Andrzej Duda będzie prowadził cykl rozmów w Kanale Zero. Dla medium Krzysztofa Stanowskiego nagrać ma 16 odcinków z kilkudziesięcioma rozmówcami. Premiera pierwszego 15 września.
- Już sam fakt, że kandydat na prezydenta daje pracę byłemu prezydentowi, jest na polskim rynku medialnym i politycznym jakąś nowością - komentował w "Poranku TOK FM" dr Jakub Jakubowski, politolog z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
- Ja wiem i państwo też wiedzą, jakim Andrzej Duda był politykiem. Każdy wyrobił sobie zdanie na ten temat, ale jakim jest dziennikarzem? Tego chyba jeszcze nikt nie wie. Wypada się cieszyć, że chyba nasz rynek pracy cały czas całkiem nieźle funkcjonuje, bo jeżeli tracisz pracę i po miesiącu już znajdujesz nową, zakładam że całkiem nieźle płatną… - żartował gość TOK FM.
- Polityk ot tak może stawać się dziennikarzem, polityk, który jako prezydent nie był w stanie się odnaleźć w roli bycia rozjemcą czy ponad podziałami politycznymi, ma być dziennikarzem, czyli kimś, kogo intencją powinno być obiektywne spojrzenie na rzeczywistość - oceniał Wojciech Muzal.
- Dawniej te światy się ze sobą nie łączyły, z jednego do drugiego nie bardzo było przejście, a przynajmniej to bardzo incydentalnie się działo, a teraz jeden dziennikarz, który bawił się w polityka - kandydując w wyborach, twierdząc, że nie chce wygrać po to, żeby ośmieszyć cały ten proces i pokazać niekompetencję kandydatów - zaprasza byłego prezydenta do robienia razem programu telewizyjnego. To wszystko składa się na taką na taką całość. Jak by to pan nazwał? - spytał swojego gościa.
- Biznesem? Pana i moja wizja trochę odbiegają od tego, w którym kierunku rynek medialny idzie - stwierdził Jakubowski. - Stanowskiego można lubić albo nie lubić, pochwalać albo nie pochwalać. Jego styl może nam się podobać albo nie podobać się. Jednej rzeczy nie można mu odebrać, to znaczy jest dobrym biznesmenem i niezłym menadżerem mediów i chyba ma instynkt co do tego, co się sprzeda w tych mediach, a co nie. Jestem przekonany, że zatrudnienie byłego prezydenta to jest ruch, który na pewno Kanału Zero nie osłabi. Ja jeden odcinek z chęcią obejrzę - przyznał.
Kanał Zero zamiast ONZ
Wcześniej mówiło się, że po końcu drugiej kadencji Duda otrzyma stanowisko w Organizacji Narodów Zjednoczonych albo Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim. - Nie wiem, czy one (szanse) kiedykolwiek były - przekonywał jednak Jakubowski.
Zdaniem politologa, pozycja międzynarodowa Dudy jest o wiele słabsza niż jego poprzedników - Aleksandra Kwaśniewskiego czy Lecha Wałęsy. - Nie wiem, czy to było coś w rodzaju sondowania rynku, czy to były realne plany, ale przyznaję, że ja nigdy specjalnie nie widziałem Andrzeja Dudy w strukturach międzynarodowych i te szanse wydawały mi się mniejsze niż liczba dyskusji, która się przez to w tej sprawie przetoczyła przez media - dodał.
Gość Muzala stwierdził, że Kanał Zero zawsze był dla prezydenta "przyjaznym środowiskiem". - Chyba udzielił tam jednego albo nawet dwóch wywiadów i były to wywiady, które odbywały się w raczej przyjaznej atmosferze. To dla niego dobre środowisko pracy. W tym sensie, że w przeciwieństwie do ONZ wymagania nie będą aż takie duże, a praca będzie też pewnie dla niego nowym wyzwaniem. Zupełnie nowa rola - podsumował Jakubowski.
Źródło: TOK FM