Rewolucja w przepisach. "Polskie obywatelstwo nie powinno być znajdowane w paczce chipsów"
Rząd szykuje duże zmiany w zasadach przyznawania polskiego obywatelstwa. Jego zdobycie będzie trudniejsze. Nowe przepisy mają brać pod uwagę między innymi lojalność czy kwestię płacenia podatków. - Uważamy, że to bardzo poważna sprawa i kwestia, która powinna być obudowana kompleksową procedurą - przekonywała w TOK FM Magdalena Roguska, Sekretarzyni Stanu w MSWiA.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany planuje MSWiA w przyznawaniu obywatelstwa;
- Co może się zmienić dla posiadaczy Karty Polaka i dla repatriantów;
- Jak przedstawicielka rządu ocenia propozycję prezydenta w tej sprawie.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowuje projekt zmian dotyczących przyznawania polskiego obywatelstwa. Ma on zakładać obowiązkowy test dla osób ubiegających się o obywatelstwo, a także wymóg płacenia podatków w Polsce. Od osób ubiegających się o polskie obywatelstwo będzie wymagać się też podpisania deklaracji lojalności, by w razie potrzeby możliwe było odebranie obywatelstwa. Dotąd takiego prawa administracja nie miała. Projekt ten ma również wydłużyć wymagany czas pobytu w Polsce z trzech do ośmiu lat.
- To propozycja kompleksowa. Celem jest to, by przywilej i obowiązek wobec państwa, jakim jest posiadanie obywatelstwa, było przyznawane w klarowny sposób - mówiła w TOK FM Magdalena Roguska, Sekretarz Stanu w MSWiA. Jak wyjaśniała, chodzi o to, "byśmy mieli pewność, że osoby, które otrzymują polskie obywatelstwo, są z naszym krajem związani i mają tutaj swoje centrum aktywności". - A to tym bardziej, że Polska jest coraz atrakcyjniejsza nie tylko w zakresie migracji zarobkowej, ale też osiedlania się w naszym kraju - zaznaczyła posłanka KO.
Rozmówczyni Anny Piekutowskiej stwierdziła przy tym, że "polskie obywatelstwo nie powinno być znajdowane w paczce chipsów". - Uważamy, że to bardzo poważna sprawa i kwestia, która powinna być obudowana kompleksową procedurą - podkreśliła.
- To zupełnie naturalne, że osoba, która uzyskuje obywatelstwo, legitymuje się odpowiednią znajomością języka polskiego, jest odpowiednio zasymilowana, świetnie obeznana w naszej kulturze, żyje w poszanowaniu naszej tradycji i wartości. To nie są bardzo wygórowane oczekiwania - zapewniła Roguska. - Do tej pory to nie było w żaden sposób sformalizowane, ale myślę, że wszyscy podskórnie czujemy, że o to chodzi w procedurze przyznawania obywatelstwa. To powinno być pewne zwieńczenie procesu, który i tak się odbywa - przekonywała.
Co z Kartą Polaka i przypadkami repatriacji?
Znaczna część wniosków o polskie obywatelstwo jest składana przez osoby polskiego pochodzenia. Prawo przewiduje ułatwione warunki dla repatriantów oraz posiadaczy Karty Polaka. Nie muszą oni na przykład spełniać niektórych standardowych, bardziej rygorystycznych wymagań, jakie dotyczą cudzoziemców, takich jak długotrwały pobyt w państwie. Gościni TOK FM była pytana, czy rząd planuje te nierówności w jakiś sposób rozwiązać.
Jak zastrzegła Karty Polaka i sprawy repatriacji będą dotyczyć "dwie kolejne ustawy, nad którymi trwają prace".
- Myślimy o tym, żeby w ustawie o repatriacji wprowadzić choćby krótki, minimalny, ale konieczny - z naszego i praktyków punktu widzenia - czas na to, by obywatelstwo było nabywane nie w momencie przekroczenia granicy, tylko być może po roku pobytu w Polsce - poinformowała. Z kolei w przypadku Karty Polaka ten okres może zostać wydłużony do trzech lat. Polityczka zastrzwgła, że "to będzie jeszcze kwestią dyskusji".
Propozycja prezydenta "niepoważna i wycinkowa"
Własny projekt nowelizacji ustawy o polskim obywatelstwie pod koniec września skierował do Sejmu prezydent Karol Nawrocki. Zakłada on wydłużenie nieprzerwanego minimalnego czasu pobytu w Polsce wymaganego do otrzymania obywatelstwa - nie do ośmiu a do dziesięciu lat.
W ocenie Magdaleny Roguskiej ta propozycja "nie jest poważna i bardzo wycinkowa". - Zmiana tego czy innego terminu nie będzie odpowiedzią na wszystkie wyzwania, które są dzisiaj przed nami - stwierdziła.
Posłanka wyraziła też nadzieję, że między stroną rządową a prezydentem dojdzie jednak do porozumienia w tej sprawie. - Zaprosiliśmy przedstawicieli pana prezydenta do debaty. Bardzo zależy nam na tym, żeby jego współpracownicy wzięli udział w tych rozmowach, dlatego że jedną ze ścieżek dojścia do polskiego obywatelstwa jest prerogatywa prezydenta. Tu rzeczywiście jest o czym rozmawiać - podkreśliła w TOK FM.
Źródło: TOK FM, PAP