Data bitwy pod Grunwaldem czy pytanie o podatki? Jak sprawdzać kandydatów na Polaków?
- Jest taka niesprawiedliwość, że z jednej strony osoba, która nigdy nie mieszkała w Polsce, ale mieszkali tu jej przodkowie, ma prawo do uzyskania obywatelstwa, a osoba, która przyjechała do Polski, mieszka tutaj, pracuje tutaj, ma tę drogę utrudnioną - mówiła w "Poranku TOK FM" dr Dagmara Szczepańska, socjolożka zajmująca się m.in. pojęciem patriotyzmu i polskości.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak prawo mówiące o przyznawaniu polskiego obywatelstwa chce zmienić prezydent, a jak rząd?
- Na czym polega prawo krwi i wątpliwości z nim związane?
- Czemu mogłaby służyć deklaracja lojalności?
- Co powinno znaleźć się w teście dla ubiegających się o polskie obywatelstwo?
Pod koniec września prezydent Karol Nawrocki skierował do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o polskim obywatelstwie. Zakłada ona zaostrzenie jednego z wymogów - wydłużenie nieprzerwanego minimalnego czasu pobytu w Polsce z trzech do aż dziesięciu lat.
Równocześnie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zapowiedziało własny projekt, w którym znaleźć się ma również obowiązkowy test dla osób ubiegających się o polskie obywatelstwo, a także wymóg płacenia podatków w Polsce oraz podpisania deklaracji lojalności. Ten projekt również ma wydłużyć wymagany czas pobytu w Polsce, ale do ośmiu lat.
Polskie obywatelstwo. Czas pobytu a prawo krwi
Dr Dagmara Szczepańska, socjolożka z Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej, w "Poranku TOK FM" przyznała, że z jej perspektywy pomysł nowelizacji prawa określającego, kto i na jakich zasadach może się starać o polskie obywatelstwo, jest zasadny. Skupiła się jednak na szczegółach.
Rozmówczyni Anny Piekutowskiej wskazała na wciąż obowiązujące w Polsce tzw. prawo krwi. - Osoby, które są w stanie udowodnić, że ich dziadkowie i ich pradziadkowie mieli polskie obywatelstwo i go nie utracili, również mają prawo do nabycia obywatelstwa. Więc jest to pewna niesprawiedliwość, że z jednej strony osoba, która nigdy nie mieszkała w Polsce, ale jej przodkowie tu mieszkali, ma prawo do uzyskania obywatelstwa, a osoba, która przyjechała do Polski, w różnych okolicznościach, mieszka tutaj, pracuje tutaj, ma tę drogę utrudnioną. Takiej dyskusji mi brakuje - przyznała.
Zwróciła uwagę na proponowaną przez MSWiA deklaracją lojalności, z której podpisaniem wiązałoby się uzyskanie obywatelstwa. - W polskim prawie nie ma czegoś takiego, jak administracyjna możliwość odebrania komuś obywatelstwa. Z obywatelstwa można tylko zrezygnować. I tutaj pojawia się wątek szpiegowski - ta klauzula lojalności miałaby dawać możliwość odebrania obywatelstwa w momencie, w którym okazuje się, że ktoś pracuje dla obcego wywiadu - wskazywała dr Szczepańska.
Test na Polaka. Jakie pytania powinny się w nim znaleźć?
Anna Piekutowska pytała również o test, który mają zdawać ubiegający się o polskie obywatelstwo. Według zapowiedzi MSWiA, sprawdzi on "znajomość wartości, zasad, prawa, historii Polski oraz stopień integracji z polskim społeczeństwem", a także znajomość języka polskiego. Test będzie organizowany dwa razy w roku.
Pytania dotyczące jakich kwestii powinny się w takim teście znaleźć? Dr Szczepańska podkreśliła, że w jej ocenie powinny to być pytania o kwestie praktyczne, które niezbędne są do codziennego życia w Polsce. - Pytania o to, gdzie mogę znaleźć informacje np. na temat kwestii podatkowych, jak wygląda prawo podatkowe, jak wygląda np. opieka zdrowotna, jakie prawa nam przysługują z racji tego, że jesteśmy obywatelami, czy mamy w związku z tym jakieś obowiązki. Ale już nie pytanie np. o datę bitwy pod Grunwaldem łącznie z dniem - oceniała.
Dodała, że być może warto, by test z języka polskiego odbywał się w formie ustnej. - Czasami (w formie pisemnej - red.) pytania są sformułowane w taki sposób, że nawet osoby, które są tzw. nosicielami języka i od urodzenia mieszkają w kraju, w którym tym językiem się mówi, mogłyby mieć problem ze zrozumieniem - stwierdziła.
Źródło: TOK FM / prezydent.pl / gov.pl