Sąd oddalił wniosek obrońców Ziobry. Mec. Lewandowski błyskawicznie zabrał głos
Wniosek o wyłączenie sędzi Agnieszki Prokopowicz rozpatrującej kwestię ewentualnego zastosowania tymczasowego aresztu wobec byłego szefa MS, obecnie posła PiS, Zbigniewa Ziobry, nie został w piątek uwzględniony - poinformował PAP Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa.
- Na czym opierał się wniosek o wyłączenie sędzi, który złożył adwokat Zbigniewa Ziobry
- Dlaczego odroczono posiedzenie sądu
- W piątek zapadło postanowienie nieuwzględniające wniosku obrony o wyłączenie sędzi Agnieszki Prokopowicz ze sprawy zastosowania tymczasowego aresztu wobec Zbigniewa Ziobry - poinformowała PAP Anna Fedorczyk z mokotowskiego sądu rejonowego. Dodała, że wyznaczony w czwartek na 5 lutego termin kontynuacji posiedzenia aresztowego dotyczącego byłego ministra pozostaje aktualny.
O tej decyzji poinformowało też radio RMF, które przekazało, że "o oddaleniu wniosków zdecydował wylosowany do ich rozpatrzenia już wczoraj sędzia Łukasz Malinowski".
Do informacji odniósł się na platformie X jeden z obrońców Ziobry, mec. Bartosz Lewandowski. "Czy sędzia, który jest członkiem Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, może bezstronnie rozpoznawać wniosek innego sędziego - będącego w Iustitii - o wyłączenie z uwagi na fakt członkostwa w Iustitii? Pytanie jest oczywiście retoryczne" - napisał.
"Dziwię się, że sąd rozpoznał wniosek, skoro o godz. 14:41 do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa został złożony wniosek o wyłączenie sędziego Łukasza Malinowskiego od rozpoznania wniosku obrońców z uwagi na jego przynależność do tego samego stowarzyszenia, a tym samym konieczność oceny de facto własnej sytuacji prawnej i faktycznej" - ocenił mec. Lewandowski.
Posiedzenie w sprawie wniosku prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec Ziobry zostało odroczone w czwartek po kilku godzinach posiedzenia do początku lutego. Przyczyną odroczenia był wniosek obrony Ziobry o wyłączenie sędzi.
Kolejne odroczenie
Sprawą wniosku prokuratury o areszt zajmuje się sędzia Agnieszka Prokopowicz. Czwartkowe odroczenie posiedzenia było już drugim w sprawie aresztowej Ziobry - po raz pierwszy 22 grudnia 2025 roku sędzia odroczyła posiedzenie do 15 stycznia, wówczas z powodu - jak podawał sąd - omyłkowego niedołączenia przez prokuraturę materiałów niejawnych do wniosku o areszt.
Przedstawiciel Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa, sędzia Michał Kusiak poinformował dziennikarzy w czwartek, że wniosek o wyłączenie sędzi został złożony tego dnia w godzinach popołudniowych i wobec tego konieczne stało się odroczenie posiedzenia. Sędzia Kusiak zapewnił wówczas, że wniosek obrony o wyłączenie sędzi zostanie rozpoznany niezwłocznie. Zaznaczył, że jest on "bardzo obszerny, a został sformułowany w przeważającej mierze w treści" protokołu czwartkowego posiedzenia.
Mec. Lewandowski, uzasadniając w czwartek wniosek o wyłączenie sędzi, powiedział dziennikarzom, że opierał się on "na dość obszernej argumentacji dotyczącej dotychczasowego przebiegu postępowania, a także dotyczył przynależności sędzi do Stowarzyszenia Sędziów Iustitia i jednoznacznie deklarowanego przez sędzię stanowiska w kwestii kierunków politycznych naszego klienta". - Jeśli władze stowarzyszenia, do którego sędzia referent należy, jednoznacznie politycznie wyrażały dezaprobatę wobec ministra Ziobry, to pani sędzia jest w pewnym sensie w konflikcie (…), a z drugiej strony ma obowiązek bezstronnego orzekania - ocenił.
Drugi z obrońców Ziobry, mec. Adam Gomoła, poinformował, że podczas kilkugodzinnego posiedzenia składali inne wnioski, które powodowały przerwy w posiedzeniu. - W pierwszej kolejności złożyliśmy wniosek o odroczenie posiedzenia, ponieważ brak było dowodu zawiadomienia naszego klienta o terminie - powiedział mec. Gomoła.
Kierujący śledztwem w sprawie Funduszu Sprawiedliwości prok. Piotr Woźniak ocenił, że decyzja sądu o odroczeniu posiedzenia z formalnego punktu widzenia jest słuszna. - Taki wniosek musi zostać rozpoznany - dodał. Zaznaczył zarazem, że on oponował przeciwko wnioskowi o wyłączenie sędzi. - Uważam, że w zasadzie wniosek ten sprowadzał się do stwierdzenia, że "jeżeli sąd nie uwzględnia naszej oceny materiału dowodowego i naszej oceny procedury karnej, to sąd jest stronniczy". W ten sposób to nie działa. Oponowałem temu wnioskowi, aczkolwiek prokurator nie decyduje w tym zakresie, tylko sąd - mówił dziennikarzom prok. Woźniak.
Prokuratura Krajowa, której zespół śledczy nr 2 prowadzi postępowanie dotyczące m.in. ustawiania konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, chce, by Ziobro trafił do aresztu na trzy miesiące.
Źródło: PAP