Szykują wielki protest w Warszawie. "Nie będziemy umierać na kolanach"
- Nie mamy innego wyboru - mówią przedstawiciele szpitali powiatowych i samorządowcy, którzy na początek marca planują protest w Warszawie.
3 marca Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych we współpracy ze Związkiem Powiatów Polskich planują protest przed Ministerstwem Zdrowia w Warszawie. Powody organizacji manifestacji to fatalna sytuacja finansowa, likwidowanie kolejnych oddziałów i mniejsze pieniądze na świadczenia. Problem dotyczy m.in. wycen kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia. W tym roku część będzie zdecydowanie niższa niż w ubiegłym. Z powodu braku pieniędzy szpitale od jesieni były zmuszone odwoływać planowane zabiegi.
- Niższe wyceny tylko pogorszą sytuację. Rząd musi na poważnie rozwiązać ten problem, bo sytuacja stacje się krytyczna - mówi w rozmowie z TOK FM dyrektor szpitala powiatowego w Garwolinie i wiceprezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych Krzysztof Żochowski.
Jak od razu dodaje, "omówiliśmy kwestię planowanego protestu i jest pełna zgoda". - Nie będziemy umierać na kolanach, nie będziemy umierać milcząc. W poczuciu elementarnej odpowiedzialności za naszych mieszkańców musimy protestować - podkreśla. Żochowski.
Do protestu chcą dołączyć samorządowcy. - Sytuacja jest oceniana jako krytyczna. Przecież okres zimowy nie jest okresem, gdzie bez potrzeby byłaby organizowana duża manifestacja - zastrzega Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich.
Jak ustaliło TOK FM, niewykluczone, że zaplanowanej na 3 marca manifestacji wezmą udział też przedstawiciele zawodów medycznych. Rozmowy na ten temat trwają.
Źródło: TOK FM