Tak afera z lekarzem uderza w KO. "Trzy bardzo czułe punkty"
Milionowe kontrakty, brak przejrzystych danych i poczucie społecznej niesprawiedliwości - tak eksperci opisują aferę wokół zarobków lekarzy w publicznej ochronie zdrowia. Michał Piedziuk z "Polityki Insight" i Jakub Majmurek z "Krytyki Politycznej" ostrzegają, że sprawa uderza nie tylko w system ochrony zdrowia, ale też w wizerunek rządu i koalicji rządzącej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak afera wokół zarobków lekarza z Warszawy może uderzyć w rząd;
- Czy Donald Tusk zapanuje nad tym chaosem.
Burza ws. zarobków lekarza z warszawskiego Szpitala Południowego zatacza coraz szersze kręgi. Komentatorzy w czwartkowym "Poranku" TOK FM nie mieli wątpliwości, że to problem systemowy, któremu brakuje kontroli i przejrzystości. Tym bardziej, że do opinii publicznej takie informacje przedostawały się od dawna, a rząd wydaje się być mocno zaskoczony. Kulawy system to jedno, ale jest też druga strona tej monety, która dotyczy dużej polityki.
Dziennikarze zwracali uwagę, że sprawa uderza w kilka newralgicznych punktów wizerunkowych Koalicji Obywatelskiej. - Saloniki VIP, wejścia poza kolejką. To narusza podstawową umowę społeczną i bardzo irytuje ludzie - przestrzegali goście Karoliny Lewickiej.
A gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Opozycja nie śpi i podsyca tylko pożar, który wybuchł w mediach. Czy zarobki lekarzy będą kolejną osią sporu w kampanii wyborczej? Czy PiS i Konfederacja z takim paliwem w baku prześcigną KO w kolejnych wyborach? W jakie czułe punkty KO uderza afera?
>>> POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY! <<<