Zatrzymano podejrzanego o zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. Co wiemy o tej sprawie?
Zatrzymano podejrzanego o śmiertelne postrzelenie 44-letniego Rosjanina, do którego doszło w poniedziałek w Białej Podlaskiej - poinformował w czwartek rano premier Donald Tusk. Co jeszcze wiadomo o tej sprawie? W tym tekście znajdziesz wszystkie kluczowe informacje.
- gdzie dokładnie i o której godzinie doszło do śmiertelnego postrzelenia Rosjanina;
- jak przebiegała obława za sprawcą;
- jaki jest prawdopodobny motyw zbrodni w Białej Podlaskiej;
- kim jest zatrzymany mężczyzna podejrzany o udział w zabójstwie;
- kim jest Siemion Skrepetski.
Co wydarzyło się w Białej Podlaskiej?
Do zdarzenia doszło w poniedziałek (15 czerwca) ok. godz. 9:30-9:45 na parkingu w okolicach bloku przy ul. Królowej Jadwigi 3 w Białej Podlaskiej (woj. lubelskie). Nieznany sprawca kilkukrotnie strzelił do przechodnia z bliskiej odległości - dwa strzały miały paść już po tym, jak ofiara leżała na ziemi. Sprawca uciekł, a postrzelony mężczyzna zginął na miejscu. Okazał się nim 44-letni obywatel Rosji mieszkający w Białej Podlaskiej.
Oględziny zwłok wykazały łącznie siedem ran postrzałowych (w obrębie głowy, klatki piersiowej oraz pleców), dokładnie pięć ran wlotowych i dwie wylotowe. Obserwacje te potwierdziły później wyniki sekcji zwłok.
Na miejscu zbrodni zabezpieczono mienie ofiary, jak telefon komórkowy i pieniądze oraz liczne ślady kryminalistyczne, w tym pięć łusek oraz jeden pocisk kalibru 9 mm LUGER GEC.
Jak zareagowały służby? Obława w Białej Podlaskiej
W poniedziałek o godz. 11.22 lubelska policja poinformowała o rozpoczęciu obławy za strzelcem, w której uczestniczą funkcjonariusze z powiatu bialskiego i kryminalni z KWP w Lublinie. "Komendant KMP w Białej Podlaskiej ogłosił alarm dla podległych policjantów. Wystawione zostały posterunki blokadowe, trwają kontrole pojazdów i penetracja terenu" - przekazano wówczas.
Poszukiwania sprawcy polegały również na próbie odtworzenia jego wizerunku zarówno na podstawie relacji świadków, jak i nagrań z monitoringu. Policja zaapelowała do świadków zdarzenia oraz osób posiadających istotne informacje w tej sprawie o kontakt z numerem alarmowym numeru 112 lub z dyżurnym KMP w Białej Podlaskiej pod numerem 47 814-12-10. Jak podkreślono w komunikacie, informacje można przekazywać anonimowo.
Śledczy już na początku nie wykluczali, że mogło dojść do egzekucji na zlecenie zagranicznych służb. - Standardowo zawsze w takich sytuacjach podmiotem wiodącym jest policja, to policjanci zabezpieczają ślady, zbierają dowody, ustalają świadków tego zdarzenia. Sprawy traktujemy bardzo poważnie, dlatego zaangażowani zostali też funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, którzy bardzo ściśle w tej sprawie współpracują z policjantami - powiedział rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński w rozmowie z reporterem TOK FM Cezarym Jaszczykiem.
Głos w sprawie zabójstwa Rosjanina w Białej Podlaskiej zabrał we środę premier Donald Tusk. - Wszystko wskazuje na to, że (...) to zabójstwo polityczne - skomentował szef rządu. Jego zdaniem, jeśli było to morderstwo na zlecenie Rosji, to jest to bardzo poważny fakt o wymiarze międzynarodowym.
Śledztwo w sprawie zabójstwa prowadziła Prokuratura Okręgowa w Lublinie, jednak w czwartek jej rzecznik prok. Marcin Kozak poinformował PAP, że postępowanie przejęła Prokuratura Krajowa.
Rosjanin postrzelony w Białej Podlaskiej. Premier informuje o zatrzymaniu podejrzanego
W czwartek (18 czerwca) przed godz. 10 rano premier Donald Tusk poinformował na platformie X o zatrzymaniu podejrzewanego o udzial w zabójstwie 44-letniego Rosjanina. "Podejrzewany o udział w zabójstwie Rosjanina w Białej Podlaskiej zatrzymany przez lubelskich policjantów i ABW! Posługuje się gruzińskim paszportem. Służby pracują nad ustaleniem zleceniodawcy" - przekazał szef rządu.
Lubelska policja poinformowała we wpisie na platformie X, że w akcji zatrzymania 36-letniego Rosjanina brali udział "kontrterroryści z BOA i SPKP w Lublinie". Akcję przeprowadzono "pod Warszawą". Jak dodał rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie podinsp. Andrzej Fijołek, "trwają czynności z zatrzymanym". "Będziemy ustalać jego pełną tożsamość" - przekazał.
Wcześniej w związku ze zdarzeniem zatrzymano dwóch obywateli Białorusi, w wieku ok. 33-37 lat, jednak zostali zwolnieni krótko później. - Ich związek z tym zdarzeniem, który był przedmiotem bardzo intensywnych działań, został zweryfikowany negatywnie. Okazało się, że nie mają związku ze sprawą. Po przesłuchaniu ich w charakterze świadków zostali zwolnieni i nie są już zatrzymani - powiedział w środę Marcin Kozak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Nagranie z tego zatrzymania, do którego doszło w okolicach Konsulatu Republiki Białoruś w Białej Podlaskiej, opublikował na platformie X portal NEXTA Polska.
Rosjanin śmiertelnie postrzelony w Białej Podlaskiej. Kim był Siemion Skrepetski?
44-latek zabity w Białej Podlaskiej to Siemion Skrepetski - rosyjski artysta, znany jako autor obrazów wyśmiewających m.in. prezydenta Rosji Władimira Putina, prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenkę i przywódcę Czeczenii Ramzana Kadyrowa.
Urodził się w Rosji w 1981 roku jako Robert Kuzowkow. Jego inne pseudonimy to Robert Burdai i Skreponosny Buzoter. Mieszkał w Kraju Ałtajskim w południowej Syberii. W 2021 r. wyemigrował do Polski, uciekając przed prześladowaniami ze strony kremlowskiego reżimu. W Białej Podlaskiej mieszkał "od dłuższego czasu" wraz z rodziną. W ostatnich miesiącach życia wziął udział w demonstracji pod ambasadą Rosji w Berlinie. Pozował wtedy do zdjęć z namalowanym przez siebie obrazem z Józefem Stalinem karmiącym Władimira Putina, ukazanymi na wzór ikony z Maryją i Jezusem.
Skrepetski ponadto wspierał białoruską diasporę w Polsce, biorąc udział w akcjach solidarnościowych w Białej Podlaskiej oraz Ukrainę - pieniądze uzyskane ze sprzedaży jednego ze swoich dzieł przekazał siłom zbrojnym tego kraju.
Przed śmiercią Skrepetski był ofiarą gróźb. Na jednej ze stron internetowych ktoś udostępnił jego numer telefonu, informacje o rodzinie oraz adres bloku, który znajduje się w pobliżu miejsca, w którym doszło do zabójstwa. Grozić artyście mieli także zwolennicy Ramzana Kadyrowa, którego Skriepiecki wyśmiewał za pomocą swojej twórczości. Dowody w postaci zrzutów ekranu 44-latek publikował w swoim kanale na Telegramie.
Rzecznik rządu Adam Szłapka przekazał dziennikarzom, że państwo oferowało Skrepetskiemu ochronę, jednak ten z niej nie skorzystał. Mimo to pod jego domem mieli dyżurować pokicjanci, o czym Rosjanin informował w jednym z wpisów.
Posłuchaj:
Choć łatwo założyć, że zabójstwo Siemiona Skrepetskiego mogło być zlecone przez Moskwę, Piotr Niemczyk, ekspert ds. bezpieczeństwa, wskazuje, że nie wygląda to jak profesjonalna operacja wywiadowcza. Co więc mogło być motywem tego zabójstwa?
"Ofiara była karykaturzystą i satyrykiem. Wyszydzał Putina i rosyjską elitę. Nie był to jednak zdrajca czy przeciwnik polityczny, jak Litwinienko czy Nawalny" - wskazał w TOK FM Wacław Radziwinowicz, dziennikarz związany z "Gazetą Wyborczą".
Źródło: TOK FM, x.com, Polsat, Onet, RMF FM, NEXTA Polska