Tłumy przed Pałacem Prezydenckim. "Jestem oburzona do głębi"
Chcemy być SAFE - pod takim hasłem odbywa się protest przed Pałacem Prezydenckim po tym, jak Karol Nawrocki ogłosił, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny program SAFE.
Przed Pałacem Prezydenckim trwa protest przeciwko niedawnej decyzji Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy wdrażającej unijny program SAFE. Polska ma otrzymać z niego blisko 44 mld euro na uzbrojenie i przemysł obronny.
Choć prezydenckie weto nie blokuje tych pieniędzy i rząd i tak zamierza z nich skorzystać, to zdaniem uczestników protestu, Karol Nawrocki pokazał, że od bezpieczeństwa ważniejszy dla niego jest interes polityczny. - Jest to wstęp do wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej - twierdzą manifestujący w rozmowie z reporterem TOK FM Wawrzyńcem Zakrzewskim.
- Jestem ciekawa, jak on stanie przed wojskiem i powie: czołem żołnierze. Nie powinni mu odpowiedzieć. Jestem oburzona do głębi i tyle - mówiła jedna z uczestniczek protestu. Inny uczestnik demonstracji dodał, że chciałby, by prezydent był zwierzchnikiem sił zbrojnych. - Chciałbym, żeby pan był Europejczykiem, chciałbym zobaczyć flagi europejskie za panem, kiedy pan przemawia - mówił. - Prezydent Nawrocki wszedł do Pałacu Prezydenckiego z hasłem, że musi obalić rząd, widać, że to konsekwentnie robi - stwierdziła kolejna uczestniczka protestu.
Protest przed Pałacem Prezydenckim organizowany jest przez Komitet Obrony Demokracji. Według dziennikarzy na Krakowskim Przedmieściu może być zebranych od kilkuset do kilku tysięcy osób.
W czwartek prezydent Karol Nawrocki poinformował, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny instrument SAFE. Jak mówił, nie może pozwolić na podpisanie ustawy, która "uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne".
Zawetowana ustawa zakładała stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE - unijnego instrumentu niskooprocentowanych pożyczek na szybkie zwiększenie obronności państw UE.
Źródło: TOK FM/ Fot. Pawel Wodzynski/East News