Rząd "gra na miny" z Komisją Europejską. "Konsekwencje nieudacznictwa PiS ponosimy wszyscy"
Komisja Europejska skarży Polskę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej za wyroki polskiego Trybunału Konstytucyjnego, które podważają pierwszeństwo unijnego prawa. Chodzi o decyzje z 2021 roku. Zdaniem Komisji polski Trybunał naruszył swoimi wyrokami 'zasady pierwszeństwa, skuteczności i jednolitego stosowania prawa Unii'. Wniosek KE to rezultat wszczętego przed ponad rokiem postępowania przeciwnaruszeniowego. Władze Polski w ramach tej procedury dwukrotnie oficjalnie odrzucały zarzuty Komisji Europejskiej bądź częściowo nie odnosiły się do nich. I odmówiły działań naprawczych postulowanych przez Brukselę, więc spór przenosi się teraz do TSUE. - To był spodziewany krok ze strony Komisji Europejskiej. Kolejny etap procedury, który da możliwość stronie polskiej przedstawienia swoich argumentów - powiedział dziś minister do spraw Unii Europejskiej Szymon Szynkowski vel Sęk.
Zdaniem Roberta Biedronia polski rząd i Komisja Europejska 'grają w dziwną grę'. – To jak w 'Ferdydurke' Gombrowicza, czyli gra na miny. Tylko że my ponosimy tego cenę. Kara za błędy PiS po sprawach w TSUE to już ponad 3 miliardy złotych. Można by za to wybudować 100 szpitali. Ta buta i krnąbrność rządu PiS ma swoją cenę i każdy z nas za to zapłaci – wyliczał poseł do Parlamentu Europejskiego i współprzewodniczący Nowej Lewicy.
Gość TOK FM podkreślał, że opowieści rządu o dogadaniu się z KE są przesadzone. – Nie ma żadnych uzgodnień co do porządkowania tego, co PiS zamienił w chaos. Nie ma żadnej umowy i my to w Europarlamencie słyszymy – mówił dalej Biedroń.
Europoseł dodał, że pokłosiem sporów PiS-u z KE jest brak pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. – Te środki mogły pracować w samorządach, szpitalach. To są realne konsekwencje nieudacznictwa PiS. Jeśli oni nie umieją tego załatwić, a mają swojego komisarza w KE (Janusza Wojciechowskiego - red.), europosłów, władzę w Polsce, to powinniśmy jak najszybciej skończyć ten cyrk i zmienić rząd – podsumował gość 'Wywiadu Politycznego'.