,
Obserwuj
Polityka

Oświadczenie Dudy. Ekspertka wylicza, co pominął prezydent

2 min. czytania
26.10.2023 16:44
Generalnym założeniem jest to, że nasz kraj nie może pozostawać bez rządu, a tworzenie nowego gabinetu powinno być szybkim procesem. (...) Tymczasem Andrzej Duda daje sygnał obecnej władzy: Macie tutaj prezent od pana prezydenta, czyli więcej czasu - oceniła w TOK FM Bogna Baczyńska, konstytucjonalistka.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Andrzej Duda podsumowując w czwartek dwudniowe konsultacje z przedstawicielami komitetów wyborczych, które będą miały swoją reprezentację w przyszłym Sejmie, poinformował, że terminem, który wstępnie zaplanował na pierwsze posiedzenie Sejmu X kadencji będzie poniedziałek, 13 listopada. Nie widzę powodu na skracanie dotychczasowej kadencji - dodał. Stwierdził też, że KO, Trzecia Droga i Lewica nie mają jeszcze formalnie zawartej koalicji, nie mają umowy koalicyjnej i nie mogą podać kandydatów na ministrów.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Z logiką Andrzeja Dudy nie zgadzała się w TOK FM Bogna Baczyńska, konstytucjonalistka. - Interpretacja pana prezydenta pomija bardzo ważne zasady wpisane w konstytucję. Choćby parlamentaryzmu zracjonalizowanego, słuszności i rzetelności. Pierwsze posiedzenie Sejmu po wyborach powinno się odbyć bardzo szybko. Interpretacja, że to byłoby skrócenie kadencji, stąd parlament zbierze się dopiero na koniec pierwszej połowy listopada, jest niezasadna. To raczej wyraźny sygnał dla obecnego rządu. Macie tutaj prezent od pana prezydenta, czyli więcej czasu - wskazywała gościni Przemysława Iwańczyka. 

Andrzej Duda powiedział w czwartek, że 'mamy dziś dwóch poważnych kandydatów do stanowiska premiera i dwie grupy polityczne, które twierdzą, że mają większość parlamentarną i swojego kandydata na premiera: Zjednoczoną Prawicę oraz grupę, którą tworzą Koalicję Obywatelską, Trzecia Droga i Lewica'.  Zdaniem Baczyńskiej, takie stawianie sprawy przez prezydenta godzi w zasadę rzetelności. - Generalnym założeniem jest to, ze nasz kraj nie może pozostawać bez rządu, a tworzenie nowego gabinetu powinno być szybkim procesem. Prezydent mówi o kandydatach, a pomija większości i mniejszości, które za nimi stoją i to się właśnie przeciwko idei rzetelności. Morawieckiego może poprzeć 194 posłów, a potrzebuje co najmniej 231. Donald Tusk ma większość. Trudno się tutaj zgodzić z panem prezydentem - ocenił konstytucjonalistka i dodała, że działania Andrzeja Dudy w tej sytuacji powinny opierać się na tym, żeby 'rząd powstał jak najszybciej'.