Jak rząd Tuska może zaszkodzić PiS? Ekspert ma zaskakującą radę
Przyszły premier mówił, po spotkaniu z członkami swojego przyszłego gabinetu, że rząd czeka ogrom pracy. Prof. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, wyróżnił trzy kluczowe wątki z konferencji Tuska: stabilizację, elastyczność i rozliczenia. - Ona wyglądała na dość prowizoryczną, natomiast niosła ze sobą właśnie te trzy rzeczy na serio - wskazał ekspert.
Stabilizacja, dotycząca choćby wypłat 800 plus, to powrót do lat sukcesów poprzedniego rządu Tuska. - Cofają się do tego, co udawało się w latach 2007-2011. Potem przeszli do reform, które pozbawiły ich władzy. Chcą unikać błędów i nadal być rządem tej ciepłej wody w kranie, bo to sobie cenią wyborcy - podkreślał gość Mikołaja Lizuta.
Zdaniem prof. Chwedoruka elastyczność objawia się w tym, że Tusk dał swoim ludziom do zrozumienia, iż ich pozycja nie jest zbyt mocna. - Resorty będą miały dość zadaniowy horyzont. Ten rząd może nie mieć strategii, ale zbiór taktyk. Będzie elastycznie reagował na to, co się dzieje - tłumaczył ekspert.
Największym problemem - według eksperta - może być jednak kwestia rozliczeń, której na razie towarzyszy dość rewolucyjny zapał. - Jak się jest silnym, to można rozliczyć. Gorzej, jeśli notowania będą niskie, a wyniki kolejnych wyborów mało imponujące. Wówczas możliwości rozliczeń mogą być symboliczne - ocenił prof. Chwedoruk.
Z drugiej strony istnieje też zagrożenie, że całościowe rozliczenia będą konsolidowały PiS. - Paradoksalnie, żeby im zaszkodzić i dekomponować ten obóz, należałoby zrobić dokładnie odwrotnie. Selektywnie rozliczyć i pokazywać, że każdy, kto zerwie z tą formacją, jest mile widziany. To może być skuteczne. Co pokazuje przykład chociażby tego, że PiS nie miał żadnej strategii wobec PSL. Ani nie otwierał drzwi, ani frontalnie nie atakował i zapłacił za to wysoką cenę - podsumował gość TOK FM.