,
Obserwuj
Polityka

Braun w końcu straci mandat poselski? "Lider wszelkich naruszeń"

oprac. Marta Zdanowska
3 min. czytania
14.12.2023 15:53
Prokuratura zajęła się bulwersującym zachowaniem Grzegorza Brauna. Zdaniem prof. Mariusza Bidzińskiego do skandalu z politykiem Konfederacji w roli głównej doszło, bo prezydium Sejmu do tej pory tolerowało różnego rodzaju wybryki posłów. Także Brauna. - Błędem pierwotnym Sejmu jest brak uchylenia immunitetu. Sprawia to, że poseł Braun wciąż czuje się bezkarny - ocenił gość TOK FM.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Grzegorz Braun we wtorek zszokował nie tylko Polskę. Poseł Konfederacji złapał za gaśnicę i rzucił się, aby 'ugasić' świece zapalone na sejmowym korytarzu z okazji Chanuki. Zaatakował też gaśnicą kobietę, która próbowała go powstrzymać.  Braun natychmiast został wykluczony z obrad Sejmu przez marszałka Szymona Hołownię. Prezydium Sejmu ukarało go także odebraniem połowy uposażenia na trzy miesiące i całości diety na pół roku. Kancelaria Sejmu złożyła już też przeciwko posłowi wniosek do prokuratury. W czwartek w Sejmie odbywają się powtórzone obchody Chanuki z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy. Marszałek Sejmu wydał polecenie, żeby nie wpuszczać Brauna tego dnia do Sejmu. 

Radca prawny prof. Mariusz Bidziński przypomniał w "Pierwszym Śniadaniu w TOK-u", że to nie pierwsze skandaliczne zachowanie posła Brauna w Sejmie. - Mamy do czynienia z liderem wszelkich naruszeń. Obecnie można naliczyć ich prawie 20 - mówił ekspert ds. prawa konstytucyjnego z uniwersytetu SWPS. I dodał, że Braun ma na koncie więcej naruszeń, ekscesów niż Janusz Korwin-Mikke.

Braun jest posłem z Rzeszowa. Władze miasta nie zostawiają jego wybryku bez reakcji

Co ważne, Sejm ma narzędzia, także poza finansowymi, by zdyscyplinować posła. - Błędem pierwotnym Sejmu jest brak uchylenia immunitetu. Sprawia to, że poseł Braun czuje się wciąż bezkarny i że organy ścigania, prokuratura nie prowadzą postępowań. I tak długo, jak to nie będzie zrobione, pan poseł będzie nam równego rodzaju naruszenia i festyny serwował. A my jako społeczeństwo będziemy się oburzali, że jest to tolerowane i nic się z tym dalej nie będzie działo - ocenił  prof. Bidziński.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Braun może zostać pozbawiony mandatu? Konsekwencje skandalu z gaśnicą

Za swoje działania Grzegorz Braun może zostać pozbawiony mandatu posła. Ale - jak podkreślił prawnik - 'droga do tego jest długa'. - Mamy dwie możliwości. Jeżeli poseł Braun uważa, że to, co zrobił, jest w porządku, to może sam zrzec się immunitetu i wyrazić zgodę na pociągnięcie do ewentualnej odpowiedzialności karnej. Jeżeli nie ma na tyle odwagi cywilnej, to zawsze może zostać do marszałka Sejmu złożony wniosek o uchylenie tego immunitetu - wyjaśnił rozmówca Piotra Maślaka.

Jak tłumaczył, w tym drugim przypadku decyduje większość sejmowa w głosowaniu. Jeśli posłanki i posłowie zgodzą się na uchylenie immunitetu i po procesie dojdzie do prawomocnego skazania - w dwóch instancjach, rozpocznie się procedura pozbawiania mandatu. Bo skazany poseł nie może bowiem pełnić funkcji. Nie może także, do czasu zatarcia skazania, startować w kolejnych wyborach. 

Braun zgasił świece chanukowe. Co zrobi Izrael? 'Na pewno będzie reakcja'

Nie tylko Braun. Posłowie nagminnie lekceważą regulamin Sejmu

Nie tylko Braun, ale także posłowie PiS-u - Przemysław Czarnek, Piotr Gliński czy Waldemar Buda naruszają sejmowe zasady. Wchodzą na mównicę, przerywają mówcom, ignorują, lekceważą marszałka Sejmu. Poseł Jarosław Kaczyński bez żadnego trybu zniesławił w poniedziałek z mównicy Donalda Tuska.

W ocenie eksperta takie zachowania należy pilnie ukrócić, bo właśnie one prowokują do incydentów, takich jak to, co wydarzyło się we wtorek w Sejmie za sprawą Brauna.

- Kolejni posłowie i posłanki czują się upoważnieni do tego, żeby również w trybie bez trybu robić, co chcą. I tutaj jest duża praca dla marszałka i wicemarszałków Sejmu, żeby zaczęli w końcu reagować. Posłowie mają mieć określony czas. Powinna być kultura. Każdy z posłów ma prawo się wypowiedzieć na takich samych zasadach. Nie ma posłów lepszych i gorszych, wszyscy mają takie same prawa - podsumował prof. Bidziński.