,
Obserwuj
Polityka

Kamiński i Wąsik uważają się za posłów. "Są tacy, którzy twierdzą, że są Bradem Pittem"

oprac. UA tokfm.pl
2 min. czytania
05.01.2024 20:06
Zdaniem Krzysztofa Kwiatkowskiego, niezależnego senatora, Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik "w momencie ogłoszenia prawomocnego wyroku, utracili mandaty poselskie". I choć były minister sprawiedliwości uważa, że politycy "powinni zostać wpuszczeni do Sejmu", to jednak widzi ich w innym miejscu niż na sali obrad.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Kontrolowana przez PiS Izba Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego w piątek uchyliła decyzję marszałka Sejmu Szymona Hołowni o wygaszeniu Kamińskiemu mandatu poselskiego. Tak już zrobił we środę w przypadku jego zastępcy - Macieja Wąsika, ignorując tym samym wyrok TSUE z 21 grudnia 2023 roku, w którym uznano, że Izba nie jest niezawisłym i bezstronnym sądem. Choć wniosek Hołowni trafił od Izby Pracy, to prezes Izby Karnej Zbigniew Kapiński, który zastępuje I Prezes SN, wydał zarządzenie o wycofaniu akt Mariusza Kamińskiego i skierowaniu ich do nieuznawanej za sąd Izby Kontroli Nadzwyczajnej.

Czy Kamiński i Wąsik zostaną wpuszczeni do Sejmu?

Sędzia, prof. Piotr Prusinowski, prezes Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zapowiedział, że rozprawa zaplanowana na 10 stycznia odbędzie się zgodnie z planem. Tego samego dnia zaplanowane zostało posiedzenie Sejmu. Czy Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik powinni zostać wpuszczeni na salę obrad? Wyobrażam sobie taką sytuację, że politycy próbują wejść na teren Sejmu. I co wtedy? - pytała gospodyni 'Wywiadu Politycznego' Karolina Lewicka.

- Polskie prawo nie przewiduje tego, żeby w Sejmie zasiadały osoby skazane prawomocnym wysokim na karę pozbawienia wolności za przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego, które zostało popełnione umyślnie - uważa Krzysztof Kwiatkowski, niezależny senator. Były minister sprawiedliwości wskazał, że panowie ci fałszowali dokumenty urzędowe, dopuszczali się nielegalnych prowokacji i zostali za to skazani prawomocnym wyrokiem sądu.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Krzysztof Kwiatkowski uważa, że Wąsik i Kamiński 'powinni zostać wpuszczeni do Sejmu', jednak widzi ich w innym miejscu niż w ławach sejmowych. - W parlamencie są różne miejsca. Jest sala obrad Sejmu, gdzie zasiadają parlamentarzyści, ale jest także galeria dla publiczności. I tam (panowie) mogą zostać wpuszczeni. Nie mam żadnej wątpliwości, że nie powinni uczestniczyć w głosowaniu, ponieważ w momencie ogłoszenia prawomocnego wyroku, utracili mandaty poselskie - przekonywał gość Karoliny Lewickiej.

Senator, odnosząc się zaś do zapewnień skazanych, że wciąż 'uznają się za posłów i przyjdą we środę wypełniać swój mandat', odparł: 'Widziałem wiele osób, które uznawały się za posłów albo twierdziły, że są Bradem Pittem czy Angeliną Jolie. Spotkałem wiele takich osób w swoim życiu, bo różne takie osoby przychodzą do biura poselskiego. Nie mam prawa ingerować w to, czym się czuje pan X czy pani Y'. Krzysztof Kwiatkowski dodał, że 'nie jest jego zadaniem ani ich uświadamianie, ani ocena ich zdrowia psychicznego'.