,
Obserwuj
Polityka

Co z mandatami po Kamińskim i Wąsiku? Dwie opcje. "Podobnie rozgrywało się to w Albanii"

3 min. czytania
10.01.2024 08:26
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik wylądowali w więzieniu. Co stanie się z pracami Sejmu pozbawionego dwóch posłów? Według Łukasza Lipińskiego z "Polityki" scenariusze są dwa. - W gabinecie Kaczyńskiego zapadła decyzja, żeby tę sprawę rozgrywać w najbardziej możliwy ostry sposób - mówił w TOK FM dziennikarz.
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik we wtorek wieczorem zostali zatrzymani na terenie Pałacu Prezydenckiego. Przewiezieni zostali do komisariatu policji, a następnie do Aresztu Śledczego Warszawa-Grochów. Tam błyskawicznie pojawili się politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz sympatycy tej partii. Wśród nich był sam Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS o Kamińskim i Wasiku mówił: 'Mamy pierwszych więźniów politycznych po 1989 roku'. - Ludzie, którzy doprowadzili do tego, biorą w tym wszystkim udział, poniosą bardzo daleko idące konsekwencje - grzmiał lider opozycji.

"Protest Wolnych Polaków" już nie o "wolnych mediach"

Na czwartek 11 stycznia PiS zaplanowało "Protest Wolnych Polaków". Zwolennicy PiS - ściągani autobusami z całego kraju - mają demonstrować przeciw wprowadzonym przez ministra kultury Bartłomieja Sienkiewicza zmianom w mediach publicznych.

Jak mówił w TOK FM dziennikarz Łukasz Lipiński, po zatrzymaniu Kamińskiego i Wąsika to oni staną się bohaterami manifestacji, a nie pracownicy mediów, którzy za czasów rządów PiS-u pracowali w TVP.

- Wektor wychyli się w kierunku obrony Kamińskiego i Wąsika. I niewykluczone, że dla organizatorów tej demonstracji wygodne będzie, żeby w jej trakcie znajdowali się oni w zakładzie karnym, by móc opowiadać bzdury o tym, że są więźniami politycznymi, że kreuje się nam tyrania i w związku z tym wyborcy PiS powinni stanąć murem za tą partią, która z tą tyranią walczy - komentował zastępca redaktora naczelnego tygodnika "Polityka".

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

PiS zostawi puste miejsca po Kamińskim i Wąsiku? "Kaczyński postawił na ostrą konfrontację"

Zatrzymanie Kamińskiego i Wąsika ma jeszcze inny aspekt. Skazanym politykom marszałek Sejmu wygasił mandaty poselskie. Zgodnie z przepisami osoby skazane nie mogą być posłami. To Monika Pawłowska i Wioletta Kulpa. Czy panie zostaną posłankami?

Zdaniem gościa TOK FM w grę wchodzą dwa inne scenariusze. - Jeden taki, w którym dochodzi do skutecznego aktu łaski, panowie wychodzą z więzienia i następnie na podstawie tego ułaskawienia próbują wrócić do Sejmu, mówiąc, że to wznowiło im mandaty. To jest sprzeczne z prawem, ale od prawa w tej prawie odeszliśmy już bardzo daleko - stwierdził gorzko Lipiński.

Drugi zakładany przez dziennikarza scenariusz oznacza demonstracyjne pozostawienie pustych miejsc w Sejmie. - Nieobsadzenie tych mandatów przez kolejne osoby z listy PiS wiązałoby się z próbą podważania legalności Sejmu. Bo przecież Sejm - zgodnie z konstytucją - liczy 460 posłów, a mielibyśmy 458. To scenariusze, które do tej pory kojarzyliśmy z krajami, w których nie ceniliśmy poziomu demokracji. Mniej więcej w podobny sposób rozgrywały się konflikty polityczne między władzą i opozycją w Albanii. Tam opozycja przez długi czas nie brała udziału w pracach parlamentu - mówił rozmówca Pawła Sulika.

Obie prognozy oznaczają to samo, że PiS idzie na rządem Donalda Tuska na noże. - Na szczytach władzy, czyli w gabinecie Jarosława Kaczyńskiego, w jego najbliższym otoczeniu zapadła decyzja, żeby tę sprawę rozgrywać w najbardziej możliwy ostry sposób, żeby ją maksymalnie eskalować. Jarosław Kaczyński postawił tu na tych najtwardszych i bardzo ostrą konfrontację - komentował dziennikarz "Polityki" w rozmowie w TOK FM.