,
Obserwuj
Polityka

Co może się wydarzyć podczas marszu PiS? "Tego należy się obawiać"

3 min. czytania
11.01.2024 12:14
Choć dotąd w związku z zatrzymaniem Kamińskiego i Wąsika nie doszło do żadnych aktów agresji, na "Proteście Wolnych Polaków" policjanci "muszą zachować zimną krew". - Należy spodziewać się eskalacji, bo na tym budowany jest drugi mit założycielski PiS - ocenił w TOK FM były komendant Centrum Szkolenia Policji w Legionowie Piotr Caliński.
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Tuż po tym, jak Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali zatrzymani i przewiezieni do komendy przy ul. Grenadierów, szybko pojawili się tam politycy PiS i sympatycy tej partii. Wejścia do budynku strzegła grupa policjantów - bez masek, pałek i tarcz, do których zdążyliśmy przywyknąć przez lata rządów PiS.

Kamiński i Wąsik wywiezieni z warszawskiego aresztu. 'Reżim Tuska znów stchórzył'

- Dla mnie jest to powrót profesjonalizmu i przekonania, że porządny obywatel nie chce zrobić krzywdy policjantowi. Jeżeli policjanci stanowią żywy kordon, który ma tylko zapewnić bezpieczeństwo osobom osadzonym czy jednostce policyjnej, nie ma to dla mnie żadnych negatywnych konotacji. Tarcze, przyłbice i pałki z natury rzeczy budziłyby agresję osób, które taką manifestacje zorganizowały - komentował w TOK FM były komendant w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie i wykładowca Collegium Civitas Piotr Caliński.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Kulisy zatrzymania Kamińskiego i Wąsika. "Grzecznie i kulturalnie"

Coraz więcej dowiadujemy się o kulisach zatrzymania polityków PiS w Pałacu Prezydenckim. Swoją wersję wydarzeń przedstawił już Marcin Mastalerek. "Zachowanie policjantów podczas zatrzymania Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w Pałacu Prezydenckim doprowadziło do płaczu panie tam pracujące" - mówił w środę w Polsat News szef Gabinetu Prezydenta RP. Jak dodał współpracownik prezydenta Dudy, "stało się to, po tym, jak wyprowadzając Kamińskiego, uderzono nim o futrynę".

Jak stwierdził Caliński, wobec obu polityków PiS-u "nie stosowano kajdanek ani prowadnic".  - Panów wyprowadzono grzecznie i kulturalnie. Co prawda szefowa Kancelarii Prezydenta (Grażyna Ignaczak-Bandych - red.) określiła, że policjanci byli niegrzeczni. No, ale dwa lata temu policjanci interweniowali pałkami teleskopowymi - porównał były policjant, nawiązując do brutalnego zachowania policji wobec uczestniczek i uczestników Strajków Kobiet

Jak wyglądało zatrzymanie Kamińskiego i Wąsika? 'Do beletrystyki pana Mastalerka nie bądź się odnosił'

"Marsz Wolnych Polaków". Ekspert mówi, kto może prowokować

W czwartek w Warszawie odbędzie się organizowany przez PiS "Protest Wolnych Polaków". Choć pierwotnie sympatycy partii mieli demonstrować przeciw zmianom w TVP, to po wydarzeniach z udziałem Kamińskiego i Wąsika, sprawa mediów zejdzie zapewne na dalszy plan.

Jak ocenił gość TOK FM, pilnujący porządku policjanci "muszą zachować zimną krew". - Spodziewam się, że będzie próba podgrzewania nastrojów. To będzie pewnie funkcja narodowców, którzy dołączą. Tego należy się obawiać i to trzeba brać pod uwagę - uważa były szef Centrum Szkolenia Policji w Legionowie. I dodał: "Temu służy ta manifestacja, żeby TV Republika mogła mieć dobre slajdy i żeby quasi dziennikarze mogli to odpowiednio komentować".

- Należy spodziewać się eskalacji, bo na tym budowany jest drugi mit założycielski PiS. No ale po to są służby operacyjne policji, a nie tylko służby prewencyjne, żeby w odpowiedni sposób wyizolować prowokatorów - podkreślił rozmówca Piotra Maślaka.

Ile osób przyjedzie na marsz PiS? 'Desperacja. Widziałem SMS-y'

Zdaniem byłego policjant nie można wykluczyć, że demonstracja będzie spokojna. - Mieliśmy już dwa takie zdarzenia: pierwsze to 15-osobowa grupka pod aresztem śledczym, a drugie to środowe składanie wieńców z okazji tzw. miesięcznicy. Obydwa te zdarzenia przebiegły bez większych emocji - powiedział Piotr Caliński.