Ma pomysł na weta Dudy. "Jest tylko jedno wyjście"
Po zatrzymaniu przez policję na terenie Pałacu Prezydenckiego Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego, konflikt między koalicją rządową a prezydentem narasta. Może to doprowadzić do sytuacji, w której Andrzej Duda pójdzie na pełną konfrontację z sejmową większością. - To jest wielki problem. Trzeba przyglądać się temu, co będziemy mieli w ciągu najbliższych tygodni - powiedział były prezydent Aleksander Kwaśniewski, gość Karoliny Lewickiej w "Wywiadzie politycznym" TOK FM. - Bo jeżeli rzeczywiście wszystkie ustawy, wszystkie przedłożenia większości parlamentarnej, rządu, będą blokowane przez prezydenta poprzez jego weto, to znajdziemy się w sytuacji bardzo głębokiego paraliżu państwa. Kryzysu, z którego moim zdaniem wyjście jest tylko jedno - uznał.
Dawny lider lewicy widzi bardzo konkretne rozwiązanie. - O przyśpieszone wybory powinna wtedy zaapelować rządząca większość, twierdząc, że w takich warunkach nie jest w stanie wypełniać swojego mandatu i potrzebuje co najmniej takiej ilości miejsc w parlamencie, żeby weto prezydenckie odrzucać - Kwaśniewski wskazał, że to możliwe do osiągnięcia. - Oni mają 248, a potrzeba 276 głosów przeciwko wetu. A ten argument wyborcy zrozumieją - mówił z przekonaniem gość TOK FM.
- Nie da się rządzić z prezydentem, który wszystko blokuje, bo to oznacza półtora roku bezhołowia, buksowania państwa - tłumaczył.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Kwaśniewski ma pomysł na weta Dudy
Propozycja Kwaśniewskiego w dużej mierze dotyczy języka konfliktu. - Ja bym w tej chwili odwrócił tę logikę. Bo ona jest narzucana przez PiS, że: "my chcemy ograniczyć tę kadencję, że my chcemy przyśpieszonych wyborów. Wy się bójcie" - tłumaczył były polityk.
- Ja uważam, że dzisiaj trzeba to postawić inaczej. Jeżeli nie da się rządzić z prezydentem, to będziemy wnosić o przyśpieszone wybory i oczekiwać od społeczeństwa mandatu, który pozwala nam oddalać weto prezydenckie, czyli całkowicie zminimalizować rolę prezydenta w systemie rządzenia państwem. I to oni (PiS-red.) mają się bać wizji przyśpieszonych wyborów, a nie odwrotnie - wyjaśnił.
Kwaśniewski tłumaczył, że w sytuacji kryzysu należy szukać rozwiązań politycznych. - Jeżeli dowolna ustawa przychodzi z Sejmu i prezydent ją wetuje, bo: "was nie lubię i niczego wam nie podpiszę", no to jakie jest inne wyjście, które będzie demokratyczne i skuteczne? - spytał były prezydent. Jego zdaniem warto zaryzykować. - Uważam, że mobilizacja elektoratu koalicji rządzącej byłaby na bardzo wysokim poziomie. Dlatego, że oni rozumieją tę grę, oni są światłymi, dobrze poinformowanymi wyborcami i oni wiedzą, o co tu chodzi - były prezydent komplementował wyborców dawnej opozycji demokratycznej.
- Ja bym chciał, żeby politycznie odwrócić logikę myślenia. To nie Tusk i koalicja ma się bać przyśpieszonych wyborów, tylko prezydent Duda i PiS. Bo może im wypaść ostatni instrument, który mają, czyli weto prezydenckie - powtórzył swoją najważniejszą tezę Kwaśniewski.