Kamiński miał być na skraju wyczerpania. "Cudowne ozdrowienie"
We wtorek wieczorem ułaskawieni przez prezydenta Andrzeja Dudę Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik opuścili zakłady karne. - Ta walka trwa. To może być długa droga, trudna droga, ale zwyciężymy na pewno - powiedział Kamiński po wyjściu z Aresztu Śledczego w Radomiu. - Panie Tusk, panie Hołownia, niedługo się zobaczymy - dodał. Dziękował zebranym, którzy - jak mówił - gromadząc się przed aresztem dawali mu ogromną siłę.
Podobna demonstracja odbyła się przed zakładem karnym w Przytułach Starych, gdzie przebywał Maciej Wąsik. Obaj politycy PiS dawali do zrozumienia, że w dalszym ciągu czują się posłami (pomimo wygaśnięcia ich mandatów).
- Po pierwsze oni w ogóle dobrze się czują, co jest chyba jakimś cudownym ozdrowieniem. Z retoryki pisowskiej słyszałem co innego, że panowie bardzo źle się czują, są niemal torturowani w tych więzieniach, że trafili do szpitala itd. Ta retoryka oczywiście pełna była przeinaczeń i nieprawdziwych informacji - komentował w "Poranku Radia TOK FM" Robert Biedroń, poseł do Parlamentu Europejskiego i współprzewodniczący Nowej Lewicy.
Przypomnijmy, że Kamiński i Wąsik prowadzili w aresztach protest głodowy. Jak relacjonowali politycy PiS-u i rodzina Kamińskiego, były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego miał być na skraju wyczerpania. We wtorek na kilka godzin trafił do szpitala.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
"Kamiński i Wąsik pewnie podejmą próbę rozróby sejmowej"
Biedroń ocenił, że teraz Kamiński i Wąsik "pewnie podejmą próbę rozróby sejmowej". - Będą próbowali rozbijać porządek w parlamencie. A stracili swoje mandaty poselskie, sprawa jest tu jasna - mówił Biedroń. Obrady Sejmu - przypomnijmy - zaplanowano na czwartek i piątek.
Oprócz ułaskawienia prezydent Duda podjął też decyzję o zatarciu skazania byłych parlamentarzystów. - W związku z tym będą mogli skorzystać po raz kolejny z możliwości ubiegania się o swoje mandaty. Dzisiaj są ułaskawionymi byłymi przestępcami, którzy nie są parlamentarzystami - podkreślił rozmówca Jacka Żakowskiego.
Jak zauważył współprzewodniczący Nowej Lewicy, decyzja prezydenta oznacza, że Kamiński i Wąsik będą mogli startować już w najbliższych wyborach samorządowych. - Mogą startować na radnych gminy, powiatu, jeżeli chcą zostać radnymi - mówił Biedroń. Dodał, że "trochę by się bał" gdyby ci panowie pełnili tak wysokie funkcje np. burmistrza czy prezydenta miasta. - Bo wiemy, że popełnili poważne przestępstwa, które skutkowały tragediami ludzi, ale także innymi poważnymi konsekwencjami. I to chyba nie są jedyne zarzuty, które na tych panach ciążą - podsumował gość "Poranka Radia TOK FM".
Specjalny apel Dudy ws. Kamińskiego i Wąsika. Ciskał gromy w Bodnara. 'Rozsierdził się'