advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Pigułki "dzień po" dla 15-latek "jak cukierki"? Ginekolożka: Absurdalne

2 min. czytania
31.01.2024 06:30
Rząd pracuje nad ustawą dotyczącą pigułki "dzień po", która ma być dostępna bez recepty dla osób, które skończyły 15 lat. Środowiska antyaborcyjne i Kościół błyskawicznie zareagowały. Ginekolożka Gizela Jagielska w TOK FM cierpliwie zbijała argumenty, które powtarzają krytycy rządowego projektu.
|
|
fot. PIOTR KAMIONKA

Rząd pracuje nad przepisami, które mają umożliwić dostęp do antykoncepcji awaryjnej, czyli tzw. tabletki 'dzień po' bez recepty dla osób od 15. roku życia. Obecnie obowiązują przepisy, które w 2017 roku wprowadził rząd PiS-u. Tabletkę można kupić tylko na receptę.

Jak przekazał wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny, prace parlamentu nad zmianą przepisów potrwają około miesiąca. Ostateczną decyzję podejmie Andrzej Duda. - Od prezydenta będzie zależało, czy Polki będą miały dostęp do pigułki 'dzień po' szybko, czy też będzie się to przedłużać - podkreślił wiceminister.

Temat podchwyciło m.in. Radio Maryja, na którego antenie gościła Magdalena Guziak-Nowak z Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka. - Politycy myślą, że można rozdawać jak pastylki czy cukierki - alarmowała. Jak stwierdziła, 'dziecko, młody człowiek w wieku 15 lat nie może kupić w sklepie puszki piwa, energetyków, a może współżyć bez wiedzy i zgody rodziców, a później pójść do apteki i kupić środek wczesnoporonny, który może zadziałać na organizm młodej dziewczyny i na życie, które się poczęło'.

Pigułka "dzień po" "nie ma nic wspólnego z wczesnym poronieniem"

Dla specjalistki położnictwa i ginekologii Gizeli Jagielskiej takie i podobne stwierdzenia są "absurdalne". Ekspertka wskazała na istotną sprzeczność. - Skoro jesteśmy w stanie uznać, że od 15. roku życia młoda kobieta może legalnie rozpocząć współżycie, to tak samo musimy przyznać jej wszystkie inne prawa, czyli na przykład prawo do zabezpieczenia się. W wielu krajach europejskich, jeżeli chodzi o koncepcję awaryjną, wiek nie stanowi problemu - mówiła w "Pierwszym programie" specjalistka do spraw medycznych w szpitalu w Oleśnicy.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

W podobnym tonie jak Guziak-Nowak wypowiedzieli się też przedstawiciele Kościoła katolickiego. Według rzecznika Konferencji Episkopatu Polski ks. Leszka Gęsiaka zapowiadane ułatwienie dostępu do pigułki "dzień po" to jeden z postulatów rządu, który "niesie ze sobą śmierć człowieka".

Gościni TOK FM ostrzegła przed tego typu myśleniem. - To jedna z rzeczy, które jak mantra są powtarzane przez przeciwników aborcji i antykoncepcji awaryjnej. Uważają, że to jest "tabletka wczesnoporonna". A to nie ma nic wspólnego z wczesnym poronieniem, ponieważ tutaj nie mamy do czynienia z zarodkiem. Jest to tabletka, która zapobiega temu (zapobiega owulacji lub zapłodnieniu - to powoduje, że plemniki nie mogą zapłodnić komórki jajowej), a nie powoduje poronienie - tłumaczyła lekarska w rozmowie z Wojciechem Muzalem.

Dostaje pogróżki, bo wykonuje legalne aborcje. 'Ostatnio to się nasiliło'. Co na to Naczelna Izba Lekarska?