,
Obserwuj
Polityka

Duda będzie żałował decyzji ws. budżetu? "Czyni siebie zakładnikiem"

Natalia Ryńska
2 min. czytania
31.01.2024 19:19
Decyzja prezydenta o podpisaniu ustawy budżetowej i przekazaniu jej do kontroli Trybunałowi Konstytucyjnemu jest zdaniem Adama Traczyka z More in Common "niezrozumiała, wręcz kuriozalna". O tym dlaczego szkodzi wizerunkowi głowy państwa, ekspert mówił w audycji "TOK 360".
|
|
fot. Konrad Kozłowski / Agencja Wyborcza.pl

Prezydent Andrzej Duda podjął w środę decyzję o podpisaniu ustawy budżetowej na 2024 r. oraz ustawy okołobudżetowej i skierowaniu ich w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego, celem zbadania ich zgodności z Konstytucją.

Swoją decyzję, w komunikacie udostępnionym przez Kancelarię Prezydenta, uzasadnił tym, że w pracach Sejmu nad wskazanymi ustawami nie uczestniczyli: Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik. Brak obu posłów wzbudził u prezydenta 'wątpliwości związane z prawidłowością procedury uchwalenia'. Co więcej, Andrzej Duda poinformował, że będzie postępował analogicznie za każdym razem, gdy posłowie nie będą mogli wykonywać swojego mandatu. 'Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są posłami na Sejm RP' - czytamy.

Duda skleił się z Kamińskim i Wąsikiem. 'Samobójcza taktyka'

Do decyzji prezydenta odniósł się w serwisie X Donald Tusk. W krótkim wpisie wykazał swoje zadowolenie. 'O to chodziło' - czytamy.

Adam Traczyk z More in Common w audycji "TOK 360" z ulgą przyjął informację o podpisaniu budżetu, bo jest to "najważniejszy komunikat z punktu widzenia państwa". Ale decyzję prezydenta o przekazaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego nazwał "niezrozumiałą, wręcz kuriozalną". Jego zdaniem Andrzej Duda "czyni tym samym siebie zakładnikiem losu dwóch polityków, skazanych prawomocnie przez sąd". - W konsekwencji czyni całe państwo zakładnikiem losu tych dwóch polityków i tego, jak trybunał Julii Przyłębskiej odniesie się do tej sprawy - tłumaczył.

Jest to zdaniem gościa Adama Ozgi zabieg problematyczny nie tylko z punktu widzenia państwa, ale i wizerunku prezydenta.

Operacja dyskredytowania prezydenta? 

Prowadzący "TOK 360" wspomniał o wpisie Stanisława Żaryna, który w mediach społecznościowych przestrzegał dzisiaj przed akcją informacyjną mającą na celu dyskredytację prezydenta.

- Jeżeli tak faktycznie jest, to chyba ten spisek jest w Kancelarii Prezydenta - zażartował Traczyk i dodał, że wspomniany komunikat jest "absurdalny". - Ale nie ma wątpliwości, że prezydent sobie szkodzi. Prezydent szkodzi nie tylko wizerunkowi Urzędu Prezydenta, ale szkodzi także sobie osobiście - doprecyzował. Ponieważ "w społecznym odbiorze, sprawa Wąsika i Kamińskiego jest odbierana jednoznacznie". - Zostali słusznie skazani i powinni odsiedzieć swoją karę tak, jak każdy inny obywatel. I na to ułaskawienie ze strony prezydenta nie zasługują - przekonywał.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- Największą szkodę czyni on sobie sam z pomocą swoich doradców, całej swojej Kancelarii - podsumował Adam Traczyk.

Zdaniem eksperta konieczne jest uporządkowanie Trybunału Konstytucyjnego. - Potrzebujemy uporządkowania tej sytuacji oraz sposobu na odbudowę autorytetu Trybunału Konstytucyjnego i wyjaśnienia sobie też tych wszystkich prawnych zawiłości, które wokół niego narosły - podsumował.