Pieniądze z abonamentu trafią do sądowego depozytu. Szef KRRiT o "schizofrenicznej sytuacji"
KRRiT nie zamierza przetrzymywać środków pochodzących z opłat abonamentowych, lecz kierować ich wypłatę dla każdej ze spółek będących jednostkami publicznej radiofonii i telewizji do depozytu sądowego - napisał przewodniczący KRRiT Maciej Świrski w odpowiedzi na pismo Krzysztofa Lufta.
Za pośrednictwem sądu
Jak zaznaczył Maciej Świrski, "w odpowiedzi na Pańskie pismo z dnia 9 lutego 2024 r., dotyczące, jak Pan to ujął 'nieprzekazywania spółkom mediów publicznych środków abonamentowych', wyjaśniam, iż takie twierdzenie jest fałszywe, gdyż środki te są przekazywane spółkom za pośrednictwem sądu".
Zauważył, "iż sam przedstawił się Pan jako Członek Rady Programowej Telewizji Polskiej S.A., nie zaś Telewizji Polskiej S.A. w likwidacji, co tylko dowodzi, w jak schizofrenicznej sytuacji znalazły się jednostki publicznej radiofonii i telewizji, w tym Telewizja Polska S.A.". "Rażąco bezprawne decyzje Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego mające doprowadzić do likwidacji spółek publicznej radiofonii i telewizji, stoją w oczywistej sprzeczności z misją publiczną przedmiotowych spółek, która sprowadza się do oferowania, na zasadach określonych w ustawie, całemu społeczeństwu i poszczególnym jego częściom, zróżnicowanego programu i innych usług" - napisał, dodając, że "trudno też zrozumieć Pańskie obawy o nadchodzącą katastrofę całego sektora mediów publicznych, skoro popiera Pan działania mające służyć jego likwidacji".
"Niemniej – wbrew Pańskim twierdzeniom – KRRiT nie zamierza przetrzymywać środków pochodzących z opłat abonamentowych, lecz kierować ich wypłatę dla każdej ze spółek będących jednostkami publicznej radiofonii i telewizji do depozytu sądowego, w celu podjęcia tychże środków przez osoby uprawnione do ich reprezentacji" - wskazano w odpowiedzi.
TVP nie chce podać zarobków nowych gwiazd. 'Podwójne standardy'
Zaznaczył, że "powyższe działanie będące odpowiedzią na chaos prawny i dwugłos powstały w mediach publicznych, stanowi wyraz wiary w demokratyczne państwo prawa oraz najlepszą gwarancję powierzenia ww. środków należycie umocowanym reprezentantom spółek publicznej radiofonii i telewizji". "Ostatecznie, skoro jak Pan twierdzi – Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie ma rzekomo prawa do kwestionowania umocowania osób reprezentujących jednostki publicznej radiofonii i telewizji, to nie Krajowa Rada oceni ważność umocowania osoby zgłaszającej się po środki przekazane do depozytu sądowego, a władza sądownicza" - dodał.
Rozdzielać i przekazać
Członek Rady Programowej TVP oraz były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Krzysztof Luft wysłał 9 lutego do przewodniczącego rady Macieja Świrskiego pismo w sprawie środków abonamentowych. "KRRiT 'ściga' osoby, które nie płacą abonamentu, a jak się okazuje, jednocześnie odmawia przekazywania go mediom publicznym. To jest granda, a nie działanie w interesie płatników abonamentu i odbiorców mediów, na którego straży KRRiT ma obowiązek stać" - wskazał.
Zauważył, że KRRiT nie ma podstaw prawnych do blokowania wypłat. "W październiku 2023 spółki zostały poinformowane o terminach wypłat i o ich prognozowanej wysokości. Rada nie ma prawa przetrzymywania tych środków – nie jest przecież ich właścicielem, a jedynie ma za zadanie ich zbieranie (co zlecone jest Poczcie Polskiej), a następnie rozdzielanie i przekazywanie spółkom. Nie ma najmniejszej podstawy prawnej do powstrzymywania przekazywania środków abonamentowych spółkom. KRRiT nie ma bowiem żadnego prawa do kwestionowania obecnego statusu spółek i umocowania osób je reprezentujących – może to zrobić jedynie niezawisły Sąd i do czasu jego orzeczenia obowiązują w tych sprawach decyzje Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Pomijając już fakt, że w odniesieniu do części rozgłośni, sądy już podjęły decyzje o wpisaniu do rejestru ich nowego statusu oraz reprezentacji, a pomimo to one również są przez KRRiT pozbawione należnych im rat środków abonamentowych" - wskazał.
Katastrofa całego sektora
"Jako członek Rady Programowej TVP nie mogę nie zauważyć, że nie przekazując spółkom środków abonamentowych, KRRiT nie tylko działa bezprawnie, ale przede wszystkim uniemożliwia radiofonii i telewizji publicznej wykonywanie jej misyjnych zadań oraz realizowanie oczekiwanych przez odbiorców programów. Co więcej, te nieodpowiedzialne decyzje regulatora rynku mogą prowadzić do katastrofy finansowej całego tego sektora. Zwłaszcza byt rozgłośni regionalnych Polskiego Radia może być takim działaniem zagrożony, już w nieodległej perspektywie. Jako były członek KRRiT nie mogę wyjść ze zdumienia, że obecni członkowie tego organu, konstytucyjnie odpowiedzialni za rynek mediów, chcą brać na swoje sumienie konsekwencje takich działań" – pisze Luft.
Luft dołączył do pisma potwierdzenie uregulowania opłaty za abonament RTV. "W uchwale nr 40 /2024 z dnia 7 lutego 2024 r. o wstrzymaniu przekazywania spółkom abonamentu, KRRiT powołuje się m.in. na 'Art. 6 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji, przewidujący, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji stoi na straży m.in. interesu odbiorców usług medialnych'. W tym wypadku widzów wnoszących opłaty abonamentowe. To oni są najbardziej uprawnieni do tego, aby żądać od KRRiT przekazania tych pieniędzy spółkom, bo to są ich pieniądze, a nie Przewodniczącego i trzech członków KRRiT, którzy przegłosowali tę uchwałę. Zwracam się do Państwa nie tylko jako ekspert i członek Rady Programowej TVP, ale także jako obywatel - płatnik abonamentu radiowo-telewizyjnego. Nie dalej jak w grudniu 2023, tak jak w poprzednich latach, opłaciłem abonament za cały rok 2024 w wysokości 294 zł 90 gr (potwierdzenie w załączniku) i nie życzę sobie, aby KRRiT te środki przetrzymywała – wpłaciłem je po to, aby telewizja i rozgłośnie publiczne miały możliwość realizowania swoich programów, których jestem odbiorcą. Dlatego domagam się natychmiast ich przekazania spółkom" – podkreślił.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>