Rada Gabinetowa. Tusk ograł Dudę. "To rokuje źle albo bardzo źle"
Rada Gabinetowa, na którą prezydent Andrzej Duda zaprosił rząd Donalda Tuska, miała być sukcesem prezydenckiej polityki, ale nie okazała się ostatecznie dobrym pomysłem. Tak stwierdził w 'Wywiadzie Politycznym' TOK FM Łukasz Lipiński, zastępca redaktora naczelnego tygodnika 'Polityka'. Andrzej Duda miał takie poczucie, że wystąpi w roli napominającego ojca, który powie temu rządowi, żeby się poprawił, żeby wrócił do realizacji inwestycji zaplanowanych przez PiS - mówił gość Karoliny Lewickiej.
Jednak nic z tych planów nie wyszło. - Donald Tusk był dużo wyraźniejszy. Widać było, że on w takim bezpośrednim pojedynku nie da sobie tego rodzaju narracji narzucić - mówił Lipiński. Jako przykład przejmowania inicjatywy przez premiera gość TOK FM podał chociażby zaprezentowanie i przekazanie prezydentowi dokumentów związanych z zakupem Pegasusa.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
- Generalnie wystąpienie premiera brzmiało dużo bardziej przekonująco - oceniał Lipiński. Tym bardziej, że jak zauważył dziennikarz, prezydent na samej Radzie Gabinetowej i później na konferencji tylko powtarzał to, co mówił już wcześniej. - Jeżeli prezydent chciał tutaj ugrać dla siebie, bądź swojego środowiska politycznego, jakieś punkty, czy polityczne poparcie, to wydaje mi się, że chyba nic z tego nie wyszło - podsumował gość TOK FM.
Rada Gabinetowa za nami. "Rozjechały się oczekiwania Dudy"
Publicznie obie strony deklarują, że wyszły z Rady Gabinetowej zadowolone. Choć trudno wierzyć, że to nowe otwarcie na współpracę prezydenta z rządem. - W moim przekonaniu rokuje to źle, albo nawet bardzo źle. Rozjechały się oczekiwania i zapowiedzi prezydenta Dudy względem Rady Gabinetowej. Ani to ciało nie daje mu takich kompetencji, ani nie ma tam miejsca na prezydencki patriarchat. Dodatkowo siedzieli tam obok siebie zawodnicy różnych wag - oceniła w 'TOK360' dr Anna Materska-Sosnowska z Uniwersytetu Warszawskiego i Fundacji Batorego.
Ekspertka podkreśliła, że rozmowa faktycznie mogła być merytoryczna. Jednak zwróciła też uwagę, że na spotkaniu padły słowa, które nie były korzystne dla prezydenta. - Choć one powinny paść, jak choćby informacja o Pegasusie. Jeśli dobrze patrzę, to błyskawicznie ze stron prezydenta zniknęła wypowiedź Donalda Tuska. Nie bez kozery prezydent nie zgodził się też na transmisję całej Rady Gabinetowej. (?) Bo z drugiej strony sprawy strategiczne nie powinny wypływać - podsumowała gościni Piotra Jaśkowiaka.