Na jaw wyszły kolejne "taśmy Obajtka". W tle prawicowe media i afera GetBack
Centralne Biuro Antykorupcyjne w 2018 roku, krótko po tym, jak Daniel Obajtek został prezesem Orlenu, zainstalowało podsłuch w jego gabinecie - poinformował Onet. Jednym z odwiedzających szefa spółki był Piotr Nisztor - prawicowy publicysta związany mediami Tomasza Sakiewicza, które były wydawane przez spółki powiązane z Prawem i Sprawiedliwością.
"My o nią zadbamy"
Nisztor w latach 2018-2024 miał odwiedzić Obajtka aż 72 razy. Onet ujawnił zapis jednego z tych spotkań. Prawicowy publicysta przyszedł do szefa Orlenu z prośbą o zatrudnienie w jednej z państwowych spółek swojej żony - Aleksandry Dołhan.
"My o nią zadbamy i my tu słowa dotrzymamy" - odpowiedział Nisztorowi Obajtek. Wtedy publicysta dodał, że pracy szuka także jego ojciec - Zdzisław Nisztor. "No dobrze, to może kogoś wyp***ę" - stwierdził prezes Orlenu. Niedługo po tej rozmowie Dołhan została zatrudniona w Orlenie, a ojciec Nisztora w należącej do koncernu spółce Energa-Operator.
Daniel Obajtek zwraca się do Piotra Nisztora także słowami: "Przyjacielu, uważam, że te skur****** kradły i jeszcze stanowiska załatwiały. A my przynajmniej nie kradniemy, staramy się zrobić, żeby nasi luzie, k****, zarabiali. Bo przyjdą chude lata, że będziemy musieli wszyscy przetrwać".
Piotr Nisztor zgadza się ze swoim rozmówcą i ocenia, że Obajtek jest "jedną z nielicznych osób, która w ten sposób na to patrzy".
Nagrania z ojcem Mateusza Morawieckiego. Po to, by "tych sk***ów na smycze pozawiązywać".
Po tym, jak Piotr Nisztor skutecznie załatwił u Obajtka pracę dla członków swojej rodziny, rozmowa przeszła na aferę GetBack.
Nisztor poinformował prezesa Orlenu, że jest w posiadaniu nagrań z rozmowy członka rady nadzorczej Banku Pekao Stanisława Kaczoruka z menedżerką GetBacku. Jak przekonuje publicysta, ich ujawnienie może być zagrożeniem dla PiS, a przy okazji dla ojca ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego - Kornela. O nagraniach, z których wynika, że ojciec premiera obiecywał państwową pożyczkę dla GetBack, informowała już "Gazeta Wyborcza".
Obajtek prosi Nisztora o przekazanie mu tego nagrania, po to, by "tych sk***ów w końcu na smycze pozawiązywać".
Oprócz tego w rozmowie Obajtka z Nisztorem pojawia się wątek Kacpra Płażyńskiego - wówczas kandydata na prezydenta Gdańska. Nisztor opowiada o artykule przygotowywanym dla "Gazety Polskiej", który miał uderzyć w konkurenta Płażyńskiego Jarosława Wałęsę (co ostatecznie nie pomogło, ponieważ prezydentem miasta został Paweł Adamowicz).
50 wizyt w Orlenie i zdjęcia z ukrycia. Za co Obajtek płacił detektywowi z Trójmiasta?
Obajtek komentuje ponadto fakt, że Płażyński rzucił pracę w Enerdze, by nie zostać posądzonym o zatrudnienie w spółce Skarby Państwa. "Problem polega na tym, że chłop jest za bardzo uczciwy, przeraźliwie uczciwy" - mówi Obajtek i dodaje: "Ten k**** nie skonsultował się ze mną, debil, ino zrezygnował z roboty. Stracił narzędzia realnej pomocy k****, realnej pomocy stracił na życie, na własne k**** życzenie - stwierdza Obajtek na nagraniu.
Dziennikarze Onetu skonfrontowali się z Obajtkiem i Nisztorem w sprawie opisywanych nagrań. Były szef Orlenu przyznał, że spotykał się z różnymi dziennikarzami, także z Piotrem Nisztorem. "Moje rozmowy jako Prezesa Orlen nadal pozostają poufne, tym bardziej te prywatne. Jeśli zaś chodzi o działania rekrutacyjne koncernu - to pytania do Spółki" - napisał w oświadczeniu.
Nisztor przyznał, że "dochodziły go słuchy", że jego rozmowy z Obajtkiem mogły zostać nagrane. Jak jednak podkreślił, "nie wie, czy są one wiarygodne, czy nie zostały zmontowane oraz w jakich okolicznościach powstały. O sytuacji zawodowej swojej żony i ojca nie chciał rozmawiać.
Po publikacji Onetu Daniel Obajtek poinformował za pośrednictwem portalu X, że złoży w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.
"Nielegalne nagrywanie prezesa największej spółki w Polsce i regionie, w jego gabinecie jest patologią samą w sobie. Ale przekazywanie tych nagrań 'dziennikarzom' to już skrajna patologia i zaprzeczenie wszelkich zasad funkcjonowania kraju, służb, instytucji. Przez ostatnie lata próbowano mnie zniszczyć, a teraz widać, jak wielka była tego skala. Tylko dlatego, że budowałem silną polską firmę. To potężny atak na mnie i kolejna próba zohydzenia mojej osoby. Składam zawiadomienie w tej sprawie do prokuratury" - napisał były szef Orlenu.
Rozmowa z Piotrem Nisztorem nie jest pierwszą nagraną przez Centralne Biuro Antykorupcyjne i ujawnioną przez Onet. Wcześniej dowiedzieliśmy się, że w ramach operacji "Vampiryna" CBA ustaliło m.in., jak z niczym z Chin wrócił wynajęty przez Orlen samolot, który miał przywieźć maseczki. I jak firma kierowana przez Obajtka wysłała do Watykanu tira pełnego materiałów ochronnych.
Z ujawnionych zapisów rozmów telefonicznych wynika również, że o Jacku Sasinie, który chciał Obajtka odwołać, szef Orlenu miał mówić: "trzeba zrobić tak, żeby go za*****, k****".
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>