,
Obserwuj
Polityka

50 wizyt w Orlenie i zdjęcia z ukrycia. Za co Obajtek płacił detektywowi z Trójmiasta?

2 min. czytania
06.03.2024 11:48
Wojciech Koszczyński detektyw z Trójmiasta co najmniej 50 razy odwiedzał Daniela Obajtka oraz innych członków zarządu Orlenu w ciągu ostatnich pięciu lat - ustalili dziennikarze TVN24 i Wirtualnej Polski.
|
|
fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Podczas wtorkowej konferencji prasowej Donald Tusk poinformował, że Daniel Obajtek - jeszcze jako szef Orlenu - wynajął detektywa Wojciecha Koszczyńskiego, który od stycznia 2019 roku zbierał dla niego informacje na temat posłów opozycji pod płaszczykiem "identyfikacji i udokumentowania działań nieuczciwej konkurencji (?) wobec Orlenu, w tym identyfikacji źródeł ujawniania informacji dotyczących funkcjonowania koncernu".

Inwigilowani mieli być m.in. Marcin Kierwiński, Jan Grabiec i Andrzej Halicki z Koalicji Obywatelskiej. Detektyw miał otrzymać za swoje usługi ponad milion złotych z kasy Orlenu, czyli państwowej spółki.

Tusk zarzuca Obajtkowi inwigilację polityków. Za co pŽaciŽ Orlen?

Więcej informacji na ten temat przedstawili dziennikarze TVN24 i Wirtualnej Polski. Jak wynika z ich śledztwa, Koszczyński odwiedził Daniela Obajtka, a także ówczesnego wiceprezesa Michała Roga i prawą rękę ówczesnego szefa Orlenu Michała Buraka, łącznie ponad 50 razy w siedzibie spółki przy ul. Bielańskiej w Warszawie. Dane te zebrano na podstawie księgi wejść, wystawionych faktur oraz raportów przygotowywanych przez jego firmę detektywistyczną.

Jak czytam, detektyw z Trójmiasta to były oficer Centralnego Biura Śledczego Policji. W rozmowie z dziennikarzami TVN24 nie chciał potwierdzić, że pracował dla Orlenu. Ale Obajtek potwierdził, że zna Koszczyńskiego jeszcze z okresu, gdy był szefem Energii (lata 2017-2018). Koszczyński miał zajmować wówczas jego ochroną.

Jak Daniel Obajtek chciaŽ 'za*****' Sasina. Nowa odsŽona operacji 'Vampiryna'

 

Obajtek kazał śledzić polityków KO?

 

Dziennikarze dotarli także do raportu, zawierającego nazwiska osób, które miały być poddawane inwigilacji. Na liście znalazło się dziewięć osób, w tym czterech polityków Platformy Obywatelskiej: Roberta Kropiwnickiego, obecnego szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcina Kierwińskiego, obecnego szefa KPRM Jana Grabca oraz Andrzeja Halickiego. Są tam też współpracownicy Kropiwnickiego z Legnicy oraz pracownicy Orlenu.

O Obajtku Polska sŽyszaŽa już w 1994 roku. 'Zawsze taki byŽ'. Ambitny i caŽkowicie bezwzględny' [FRAGMENT KSIĄŹKI]

Oprócz raportu w materiałach znajdują się też zdjęcia wykonane z ukrycia. Widoczny jest na nim Robert Kropiwnicki podczas spotykania się z niezidentyfikowaną osobą w jednej z legnickich restauracji. Na innym zdjęciu widać ludzi w biurze powiązanego Kropiwnickim Legnickiego Stowarzyszenia Inicjatyw Obywatelskich.

Sam Kropiwnicki skomentował sprawę następująco:

To było dziwne, gdy pierwszy raz to zobaczyłem. Samo działanie detektywa przestępstwem nie jest, ale ja uważam, że to jest idiotyczne. Po prostu

. Jak zwrócił uwagę polityk, wyżej wspomniany raport powstał w 2021 roku, czyli w okresie, gdy posłowie PO Marek Sowa i Cezary Tomczyk nagłaśniali sprawę majątku i licznych nieruchomości Daniela Obajtka.

Daniel Obajtek o operacji 'Vampiryna'. 'ByŽem chŽopcem do bicia'