,
Obserwuj
Polityka

Śledztwo ws. Funduszu Sprawiedliwości. Zatrzymano piątą osobę, dwie usłyszały zarzuty

3 min. czytania
26.03.2024 19:55
Dwie osoby usłyszały zarzuty w związku z aferą Funduszu Sprawiedliwości. Zatrzymano też kolejną, piątą osobę w tej sprawie - poinformował portal tvn24.pl.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

We wtorek na polecenie prokuratorów badających wykorzystanie środków z Funduszu Sprawiedliwości w różnych miejscach kraju odbyły się przeszukania, m.in. domu b. szefa MS Zbigniewa Ziobry. Rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak poinformował, że podczas wtorkowych działań służb zatrzymano trzech urzędników z Ministerstwa Sprawiedliwości zajmujących się Funduszem Sprawiedliwości oraz jedną osobę, która jest jego beneficjentem.

Jak donosi portal tvn24.pl, zatrzymano piątą osobę w tej sprawie, a dwóch urzędników usłyszało zarzuty w tej sprawie. - Treść zarzutów, jakie usłyszeli już urzędnicy dotyczy m.in. przekroczenia uprawnień, poświadczenia nieprawdy, wyrządzenia szkody majątkowej - czytamy w portalu.

Ziobro odpowiada ws. przeszukań dotyczących Funduszu Sprawiedliwości

Zbigniew Ziobro we wtorek w rozmowie z portalem niezalezna.pl powiedział, że nikt nie utrudniał czynności prokuratury w tej sprawie, podkreślił także, że nie było żadnej próby kontaktu w związku z planami przeszukania jego domu. O tym, że przeszukiwany jest dom b. ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry napisał we wtorek rano europoseł Patryk Jaki (SP). 'W tej samej sprawie rano Bodnarowcy weszli do domów posłów Wosia, Romanowskiego i Mateckiego' - dodał. Relacjonował przebieg przeszukania, które odbyło się pod nieobecność Ziobry. Według niego, funkcjonariusze ABW mieli 'wybijać szyby i niszczyć dom'. 'Nie było nawet próby kontaktu - przecież umożliwiłby wejście, a telefon jest znany' - napisał. Europoseł ocenił, że było to 'gangsterskie działanie'.

Z kolei szef MSWiA Marcin Kierwiński pisał na portalu X, że wtorkowa akcja prokuratury i służb 'to jasny sygnał, że polskie państwo działa'. 'I nie ma już kasty bezkarnych' - dodał. Zapewnił, że 'kto popełnił przestępstwo, ten będzie za nie odpowiadał'. W podobnym tonie pisali inni przedstawiciele KO. m.in. Krzysztof Brejza, Michał Szczerba, Dariusz Joński.

Co to jest Fundusz Sprawiedliwości?

Główny cel Funduszu Sprawiedliwości to, w założeniu, pomoc ofiarom przestępstw. NIK w 2021 r. zarzuciła, że w praktyce zatracił on charakter funduszu celowego, dublował wydatki wielu organów państwowych, a ponad 60 proc. środków trafiało na zadania inne niż bezpośrednia pomoc pokrzywdzonym przestępstwem.

Dysponentem funduszu, który rozporządza pieniędzmi zasądzonymi od sprawców przestępstw, jest minister sprawiedliwości. Dotacje funduszu mają być wykorzystywane m.in. do wspierania pokrzywdzonych, którzy odnieśli obrażenia np. w wypadkach drogowych będących wynikiem przestępstwa. Środki z funduszu w założeniu mają być przeznaczane na wsparcie prawne, psychologiczne i socjalne dla ofiar przestępstw.

Od września 2017 r. Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej działał w zreformowanej formie jako Fundusz Sprawiedliwości. Wprowadzone wówczas zmiany doprowadziły do poszerzenia katalogu organizacji, które dzięki wsparciu Funduszu miały pomagać poszkodowanym. Od tamtej pory Fundusz kupował m.in. specjalistyczny sprzęt dla strażaków ochotników, sprzęt medyczny dla szpitali, kamizelki odblaskowe dla uczniów, a w trakcie pandemii Covid-19 znaczną część środków z Funduszu Sprawiedliwości przeznaczono na zakup testów na koronawirusa i płynów do dezynfekcji.

We wrześniu 2021 r. Najwyższa Izba Kontroli zarzuciła ówczesnemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze, że jego działania skutkowały niegospodarnym i niecelowym wydatkowaniem środków z funduszu i sprzyjały powstawaniu mechanizmów korupcjogennych. Skalę nieprawidłowości w Funduszu NIK oszacowała na ponad 280 mln zł. Ministerstwo Sprawiedliwości odrzuciło wówczas te oskarżenia.

Posłuchaj podcastu!