,
Obserwuj
Polityka

Zbigniew Ziobro znów przemówił. "Przeszukanie trałowe"

2 min. czytania
27.03.2024 07:50
Zbigniew Ziobro, do którego domu we wtorek weszła ABW w celu znalezienia dowodów, dotyczących afery z Funduszem Sprawiedliwości, znów zabrał głos. - Zniszczono framugi drzwi, fragment muru mojego domu - wyliczał były minister w środę rano.
|
|
fot. TV Republika

We wtorek rano Prokuratura Krajowa poinformowała, że w różnych miejscach kraju na polecenie prokuratorów badających wykorzystanie środków z Funduszu Sprawiedliwości odbyły się przeszukania. Jednym z przeszukiwanych lokali był dom byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry w Jeruzalu w województwie mazowieckim.

Po raz pierwszy były minister sprawiedliwości zabrał głos we wtorek wieczorem. Kolejne oświadczenie Ziobro wygłosił już w środę rano. Jak relacjonował, służby "zniszczyły framugi drzwi" i fragment muru" jego domu.

- Przeszukanie przeprowadzono w sposób bandycki, niszcząc framugi i fragment muru domu, mimo że można to było zrobić, wchodząc normalnie przez drzwi. Mój znajomy, niedaleko mieszkający dysponował kluczem i na pewno na moją prośbę by ten klucz wykorzystał, by umożliwić przeprowadzenie czynności - mówił. Ziobro.

Zbigniew Ziobro napisał list do Hołowni. O co poprosił lider Suwerennej Polski?

ABW w domu Ziobry. "W całości podtrzymuję zarzuty"

Ziobro podkreślał, że nie otrzymał od prokuratury żadnej informacji, dotyczącej planowanego przeszukania. - W całości podtrzymuję zarzuty, jakie sformułowałem w godzinach wieczornych, gdy spotykałem się z państwem, że sposób przeprowadzenia tych czynności pozbawił mnie praw, które przysługują każdemu obywatelowi polskiemu - stwierdził.

Były minister podkreślił, że nie miał "możliwości zapoznania się z postanowieniem, ewentualnej możliwości wydania rzeczy, doboru zaufanych osób do udziału w czynnościach i zagwarantowania przeszukania bez niszczenia budynku". - Takie warunki gwarantuje Kodeks postępowania karnego - wskazał.

- Przebieg tych bezzasadnych czynności przeszukania i zabezpieczenia rzeczy utwierdził mnie tylko w przekonaniu, że te zarzuty, jakie stawiałem na wstępie, są trafne. To było typowe przeszukanie trałowe. Szukano wszystkiego, bo a nuż coś się znajdzie, co może być później przedmiotem rozgrywki medialnej i atakowania mnie jako polityka - powiedział Zbigniew Ziobro.

Czy ABW nie miała prawa wejść do domu Ziobry? 'Element zaskoczenia'