,
Obserwuj
Polityka

Fundusz Sprawiedliwości. Mapa pokazuje, kto dostawał pieniądze

4 min. czytania
28.05.2024 20:32
19 mln zł dotacji z Funduszu Sprawiedliwości trafiło do okręgu, z którego w wyborach parlamentarnych startował Marcin Romanowski, polityk Suwerennej Polski, w resorcie sprawiedliwości odpowiedzialny właśnie za Fundusz Sprawiedliwości. Ministerstwo opublikowało mapę wydatków, która pokazuje m.in., ile pieniędzy z FS trafiło do okręgów wyborczych kandydatów partii Zbigniewa Ziobry.
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Chodzi o środki, które w latach 2019-2023 roku były przyznawane z Funduszu Sprawiedliwości poza naborem lub konkursem. Resort wskazał na powiązanie środków z funduszu z okręgami wyborczymi, gdzie kandydatami byli politycy Suwerennej Polski. Wszystkie dane zebrano na interaktywnej mapie.

Fundusz Sprawiedliwości. Kluczowy paragraf 11

Fundusz Sprawiedliwości obracał ogromnymi pieniędzmi. Część z nich przyznawano poza oficjalną procedurą konkursową. Taką możliwość dawał paragraf 11 rozporządzenia o Funduszu Sprawiedliwości. Zapis ten wprowadzał zasadę, według której "w uzasadnionych przypadkach" dotacje można było przyznawać wedle uznania dysponenta, czyli ministra sprawiedliwości.

Obecne kierownictwo resortu sprawiedliwości, które opublikowało mapę wydatków FS, podkreśla, że w jego ocenie "środki te nie były rozdzielane wedle rzetelnie przeanalizowanych potrzeb i obiektywnych kryteriów, a część gmin była z tego procesu wykluczona".

"Z przeanalizowanych danych wynika, że istnieje prawdopodobieństwo powiązania środków przyznawanych z Funduszu Sprawiedliwości z okręgami wyborczymi, gdzie kandydatami byli członkowie Suwerennej Polski, w tym byli członkowie rządu Zjednoczonej Prawicy" - podało ministerstwo.

Afera Funduszu Sprawiedliwości zatopi ziobrystów? 'To może być koniec'

Fundusz Sprawiedliwości. Gdzie trafiały pieniądze?

W latach 2019-2023 na podstawie par. 11 rozporządzenia o FS przyznano w sumie 2043 dofinansowań na łączną sumę 224 mln zł. Z tego ogromna większość, bo aż 201,1 mln zł w okręgach, gdzie startowali politycy Suwerennej Polski.

Z wyliczeń resortu wynika, że średnia dotacji na jeden okręg wyborczy to 5,5 mln zł. Ale już tam, gdzie kandydowali politycy Suwerennej Polski było to 7,7 mln zł. Jeszcze wyższe dotacje trafiły do tych okręgów, z których politycy partii Zbigniew Ziobry finalnie dostali się do parlamentu - tu średnia wyniosła aż 9,3 mln zł. "W okręgach, gdzie kandydatów Suwerennej Polski nie było, średnia wartość przyznanych dotacji spadała do 1,5 mln zł" - głosi komunikat.

Niespodziewany skutek taśm Mraza? Senator Kwiatkowski wskazuje na pieniądze PiS

Fundusz Sprawiedliwości. Kto dostał najwięcej?

Okazuje się, że najwięcej, bo aż 19 mln zł dotacji, przyznano w okręgu 7 (Chełm). To właśnie stąd startował w wyborach ówczesny wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski. To właśnie jemu podlegał Fundusz Sprawiedliwości.

Tylko nieco mniej, bo 17,1 mln zł, trafiło do okręgu numer 33. Stąd startował sekretarz generalny Suwerennej Polski Mariusz Gosek, a także sam Jarosław Kaczyński. Z okręgu 23 (Rzeszów), gdzie przyznano 16 mln zł, startowali członkowie ówczesnego resortu sprawiedliwości: lider Suwerennej Polski Zbigniew Ziobro oraz Marcin Warchoł, który również kandydował w wyborach prezydenckich w Rzeszowie. "W okręgu 15 (Tarnów), skąd posłem został Norbert Kaczmarczyk, przyznano 14 mln zł, a w okręgu 30 (Rybnik), gdzie z sukcesem startował Michał Woś - 12,2 mln zł" - wylicza resort w komunikacie.

Fundusz Sprawiedliwości. Gdzie trafiały pieniądze?

Głównymi beneficjentami Funduszu w ramach tego trybu przyznawania dofinansowań były - jak przypomniał resort - Ochotnicze Straże Pożarne i szpitale. Podczas oficjalnych uroczystości przekazania sprzętu lub środków oraz poświęconych temu konferencji prasowych ich gośćmi byli - jak zaznaczyło MS - politycy ówczesnego kierownictwa resortu sprawiedliwości.

Przekazywane dofinansowania były wykorzystywane m.in. na zakup samochodów, quadów, łodzi ratowniczych, sań lodowych czy pontonów, a także ubrań dla strażaków, takich jak mundury, kurtki, rękawice, hełmy czy buty, a także węży gaśniczych, latarek, aparatów RTG i USG, defibrylatorów, ultrasonografów.

Fundusz Sprawiedliwości i wydatki w latach wyborczych

W podsumowaniu MS wskazało, że w latach wyborczych (2019, 2020 i 2023) wypłat z Funduszu Sprawiedliwości było więcej niż w latach, kiedy w Polsce nie wybierano przedstawicieli władz. "W 2020 roku (wybory prezydenckie) było to 66 mln zł, w 2023 roku (wybory parlamentarne) - 61 mln zł, a w 2019 roku (wybory parlamentarne) - 45 mln zł" - podsumowało ministerstwo.

Publikację analizy przepływów środków z Funduszu Sprawiedliwości do tych powiatów i gmin, z których kandydowali politycy związani z Suwerenną Polską, zapowiedział wcześniej we wtorek szef MS, prokurator generalny Adam Bodnar. Poinformował też, że przekazał do marszałka Sejmu Szymona Hołowni wniosek o wyrażenie przez Sejm zgody na pociągnięcie posła PiS Michała Wosia do odpowiedzialności karnej. Podstawą wniosku są ustalenia prokuratury dotyczące nieprawidłowości w wydatkowaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości, m.in. 25 mln zł na zakup Pegasusa.

Fundusz Sprawiedliwości to 'otwarte złodziejstwo'. Ostre słowa o ziobrystach

Fundusz Sprawiedliwości. Śledztwo trwa

Śledztwo dotyczące wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości prowadzi Prokuratura Krajowa, która w tej sprawie postawiła zarzuty m.in. byłym urzędnikom Ministerstwa Sprawiedliwości. Zajmowali się oni funduszem, którego głównym celem, w założeniu, jest pomoc ofiarom przestępstw. W związku ze śledztwem w kilkudziesięciu miejscach w kraju ABW wraz z prokuratorami przeprowadziła przeszukania, m.in. w domu b. szefa MS Zbigniewa Ziobry. Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk podał wówczas, że trwają analizy pod kątem przygotowania wniosków o uchylenie immunitetu politykom.