,
Obserwuj
Polska

Afera Funduszu Sprawiedliwości zatopi ziobrystów? "To może być koniec"

Maciej Karcz, oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
27.05.2024 13:51
Dzięki publikowanym w mediach nagraniom wiemy, jak politycy Suwerennej Polski ustawiali konkursy na wsparcie z Funduszu Sprawiedliwości. - Myślę, że to może być koniec tej partii - oceniła w TOK FM Bianka Mikołajewska.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Sprawa nadużyć dotyczących Funduszu Sprawiedliwości nabrała rozpędu po ubiegłotygodniowym występie w Sejmie byłego dyrektora departamentu Funduszu Sprawiedliwości Tomasza Mraza. Praktycznie każdego dnia poznajemy nowe szczegóły sprawy. Media publikują zapisy rozmów, w których politycy Suwerennej Polski Zbigniewa Ziobry prowadzili rozmowy m.in. na temat podziału pieniędzy dla ważnych dla nich organizacji i ludzi.

Przypomnijmy, że zarzuty dotyczące wykorzystywania politycznego pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości pojawiały się od lat. Między innymi za sprawą ustaleń Najwyższej Izby Kontroli.

Ziobryści i pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości

- Minister Ziobro zmienił przepisy dotyczące funduszu tak, że pozwalały właściwie finansować wszystko. Bo wszystko można było podciągnąć pod szeroko rozumiane przeciwdziałanie przestępczości - przypomniała w 'Poranku Radia TOK FM' Bianka Mikołajewska. Dzięki temu pieniądze z ministerialnego funduszu trafiały m.in. do Kół Gospodyń Wiejskich.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły

Taśmy ziobrystów. Koniec Suwerennej Polski?

Dziennikarka Wirtualnej Polski podkreśliła, że Fundusz Sprawiedliwości był wykorzystywany przez polityków z ministerstwa Ziobry do budowania poparcia w okręgach wyborczych. - Z tych rozmów widać jasno, że po prostu dawali pieniądze tym, którym ze względów politycznych trzeba było dać - dodała.

Jednym z beneficjentów Funduszu Sprawiedliwości był - jak ujawnił w poniedziałek Onet - szpital w Otwocku, w którym był operowany prezes PiS Jarosław Kaczyński. - To jest ogromny wątek związany z ludźmi z Suwerennej Polski. Suwerenna Polska ma dzisiaj naprawdę ogromny problem wizerunkowy i myślę, że to może być po prostu koniec tej partii - oceniła Mikołajewska.

Zdaniem prezesa Klubu Jagiellońskiego Pawła Musiałka jest za wcześnie na takie scenariusze. Jak przekonywał, o końcu partii Ziobry będzie można mówić dopiero wtedy, gdy członkowie Suwerennej Polski usłyszą zarzuty. - Myślę, że dla jakiej grupy wyborców nagrania, które zaczynamy odsłuchiwać, będą ostatecznym dowodem na faktyczną degrengoladę - uważa gość TOK FM.

Mastalerek ucieka od pytań o ziobrystów. 'Dlaczego miałbym tańczyć w teatrzyku Giertycha?'

Ale będą też tacy, których nagrania i informacje o nadużyciach nie przekonają. - Jesteśmy tak spolaryzowani, że po prostu dla wielu wyborców prawicy jest to atak ze strony nielubianego obozu i będą obstawać przy swoim - wyjaśnił. Musiałek uważa, że taśmy Mraza mogą być 'gwoździem do trumny, jeżeli by się okazało, że są podstawy prawne'. - Ta zmiana prawa była dostosowana w taki sposób, aby można było robić zgodnie z prawem rzeczy, które nie są etyczne. Duży problem dla prokuratury jest taki, żeby nie tyle udowodnić rzeczy nieetyczne, tylko to, co niezgodne z prawem - zaznaczył.