"Tusk zjada swoich koalicjantów". W rządzie aż trzeszczy. Poseł mówi, co dalej
Lewica wciąż liże rany po wyborczej porażce. Do Parlamentu Europejskiego udało się wyekspediować jedynie troje eurodeputowanych, choć w poprzedniej kadencji było ich aż ośmiu. Jaka przyszłość czeka więc Lewicę? O komentarz w tej sprawie w 'Poranku Radia TOK FM' poproszony został Maciej Konieczny, poseł Lewicy, członek partii Razem.
Polityk, który na Śląsku walczył o mandat europosła, nie ukrywał, że Lewica jest po serii bolesnych wyborczych porażek i czekają ją teraz trudne czasy. - Nie da się ukryć, że cała Lewica jest teraz w szpagacie. Myślę, że to też stało się powodem naszego niepowodzenia w wyborach - mówił w rozmowie z Jackiem Żakowskim. Konieczny nie ukrywał, że emocje powyborcze są w nim wciąż żywe, jednak potrafi przeanalizować, dlaczego poniósł klęskę i nie zdobył mandatu.
'Rodzina na swoim'. Co dalej z Robertem Biedroniem? 'Wyszło niezręcznie'
- Chciałem być uniwersalny, mówić do wszystkich, każdemu się przypodobać. Chciałem być jak zupa pomidorowa, którą wszyscy lubią. To się nie sprawdza, bo widać nie nadaję się na zupę pomidorową, którą udawałem - mówił gość Jacka Żakowskiego.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
W koalicji rządowej aż trzeszczy
Poseł nie ma wątpliwości, że ewidentnie zaczynają się rozjeżdżać oczekiwania wchodzących w skład Lewicy ugrupowań. - Ciągniemy w zupełnie różne strony. To, co było łatwiejsze, kiedy byliśmy skupieni w opozycji do PiS, teraz gdy jesteśmy w koalicji z rządem, jest zdecydowanie trudniejsze - podkreslił.
Gość 'Poranka Radia TOK FM' zwrócił uwagę, że Lewica musi chodzić na kompromisy, tak jak w przypadku ustawy o sygnalistach, gdzie najważniejsze jej założenie znikło, bo interes pracowników nie został de facto zabezpieczony. - Mam nadzieję, że pani ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk wynegocjowała za to coś innego. Nie zmienia to jednak faktu, że partia Razem nie dostała też gwarancji realizacji programu mieszkaniowego, o który walczyła, dlatego nie zdecydowaliśmy się wejść do rządu - dodał Konieczny.
'Żałoba przystawek', czyli powyborczy 'Sabat' z podsumowaniem i prognozami na jesień
Jak podkreślił, wszyscy są po ciężkiej i długiej kampanii wyborczej, więc żadne decyzje nie zostały jeszcze podjęte, bo w emocjach działać nie warto. - Współrządzenie z Koalicją Obywatelską jest trudne i wymaga chodzenia na kompromisy. Może się też odbijać na wyniku wyborczym, bo jeśli ktoś jest zadowolony z pracy rządu, będzie głosował na KO, a nie na Lewicę czy Trzecią Drogę. A jeśli ktoś nie jest zadowolony, to też nie zagłosuje na tych, którzy to firmują - podkreślał Konieczny.
Polityk w mocnych słowach skomentował sposób rządzenia premiera. - Donald Tusk nie jest znany z tego, żeby dawać swoim koalicjantom przestrzeń. Raczej jest znany z tego, żeby ich zjadać i wydaje mi się, że właśnie do tego będzie dążył - podsumował.