,
Obserwuj
Polityka

Tak PiS szuka kandydata na prezydenta. Szacki zdradza kulisy i nazwiska

3 min. czytania
22.06.2024 08:17
- Kandydatki są raczej wykluczone. PiS nie wierzy, że Polacy mogą wybrać kobietę na stanowisko prezydenta Polski - mówią analitycy Polityki Insight. Wskazują jednak, że partia Jarosława Kaczyńskiego ma pewną obiecującą kandydatkę i wcale nie jest to Beata Szydło.
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

- PiS jest świadom, że to najważniejsze wybory w tej kadencji Sejmu - tak o wyborach prezydenckich, które odbędą się w przyszłym roku, mówił szef działu politycznego Polityki Insight Wojciech Szacki. To właśnie prekampania prezydencka była tematem ostatniego podcastu 'Nasłuch'. Zdaniem Szackiego Prawo i Sprawiedliwość wierzy, że ta batalia jest dla nich do wygrania. Po pierwsze, wynik z wyborów do Parlamentu Europejskiego (PiS zdobył 36,16 proc.) nie jest zły. Po drugie - Trzecia Droga słabnie, a po trzecie - koalicja rządząca może się z czasem zużywać.

Bezpieczny Morawiecki

Problem polega jednak na tym, że Jarosław Kaczyński - jak ciągnął Szacki - ma duży kłopot ze wskazaniem kandydata. - Sam gdzieś powiedział, że gdyby chodziło o wystawienie kogoś, kto po prostu wejdzie do drugiej tury, to już takiego kandydata mają. Sądzę, że miał na myśli Mateusza Morawieckiego. To opcja bezpieczna także z punktu widzenia jedności partii, bo w PiS-ie dużo ludzi obawia się, że Morawiecki ma na prawicę inne plany niż Kaczyński - chciałby przejąć partię, wystartować bez nominacji ugrupowania w wyborach z pomocą Dudy, Mastalerka i swoich ludzi - podkreślał analityk.

 

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

'Słowo 'sukcesja' samo się narzuca'

Z drugiej strony w PiS są też silne obozy Beaty Szydło, Jacka Sasina czy Przemysława Czarnka, wokół których także "parę osób myśli o wyborach prezydenckich jako narzędziu do przejęcia władzy nad partią". - Słowo "sukcesja" samo się narzuca - komentował Szacki. I dodawał, że Beata Szydło jest, "przynajmniej w swoich myślach, gotowa do startu".

- Wreszcie jest opcja sięgnięcia po kogoś à la Andrzej Duda w 2014 roku. Czyli człowieka z drugiego szeregu, nieznanego opinii publicznej, którego można "ulepić" pod konkretne zamówienie. Uwypuklić cechy, których pożąda elektorat prawicy. Nie tylko PiS-u, ale też Konfederacji - dodał Szacki.

Komentator wymienił nazwiska, które pojawiają się w tej grupie: Kacper Płażyński, Tobiasz Bocheński, Zbigniew Bogucki, Andrzej Śliwka, Lucjusz Nadbrzeżny, Daniel George Milewski, Patryk Jaki. - To, co nas czeka, to badania, które PiS zamówi i w trakcie wakacji będzie sprawdzał sobie profil kandydata -przewidywał Szacki.

Kobiety wykluczone

Trzeba tu jednak, jak powiedział, poczynić "drobną uwagę". - Kandydatki są raczej wykluczone. PiS nie wierzy, że Polacy mogą wybrać kobietę na stanowisko prezydenta Polski, więc krąg zawęża się o polityczki i posłanki PiS-u. Decyzja będzie pewnie pod koniec roku, mówi się o październiku czy listopadzie. Będzie to decyzja Jarosława Kaczyńskiego. Wydana na podstawie zarówno sytuacji politycznej, jak i wyników badań - precyzował ekspert.

- Do głowy przychodzi mi jedna polityczka i nie jest to Beata Szydło - stwierdził Andrzej Bobiński, dyrektor zarządzający Polityki Insight. Jak dodał, chodzi mu o Marlenę Maląg.

- Ona zrobiła bardzo dobry wynik [w wyborach do PE- red.] i teoretycznie mogłaby łączyć w sobie patriotyczną, bogoojczyźnianą i bezpieczniacką opowieść PiS z silnym społecznym vibe'em. Ale rozumiem, że Kaczyński myśli inaczej. Więc Elżbietę Witek też skreślamy - zaznaczył analityk.

Przypomnijmy, Marlena Maląg zdobyła mandat z Wielkopolski. Choć startowała z trzeciego miejsca, uzyskała ponad dwukrotnie więcej głosów niż kandydujący z "jedynki" Wojciech Kolarski, prezydencki minister. Jak pisał poznański reporter Radia TOK FM Maciej Szefer, w Wielkopolsce nikogo to nie dziwi. Wszak Maląg to nie tylko była minister, ale przede wszystkim była wicewojewoda (2016-2018) - świetnie rozpoznawalna w regionie, szczególnie w południowej i wschodniej jego części.