Burza po nagraniu z Campus Polska. Wulgaryzmy to pikuś? "Wbiło się w system"
W niedzielę wieczorem w mediach społecznościowych zamieszczony został krótki film z Campus Polska Przyszłości. Widać na nim co najmniej kilkudziesięciu młodych ludzi ze słuchawkami na uszach, którzy podczas silent disco skandują hasło "***** PiS". Za konsolą DJ-ską kilka osób, w tym minister sportu Sławomir Nitras i minister ds. UE Adam Szłapka.
- Wieczorna dyskoteka na Campusie jest organizowana przez młodych ludzi, to oni dobierają repertuar z piosenek, których słuchają - skomentowała krótko w TOK FM Monika Rosa z Nowoczesnej.
Prowadząca "Popołudnie Radia TOK FM" zauważyła, że to piosenka autorstwa twórcy internetowego, który według raportu 'Dajemy dzieciom siłę' miał prezentować pornografię, propagować pedofilię i namawiać do spożywania narkotyków. - Pani posłanko, brzydkie słowo w tej piosence to przy tym mały pikuś - podkreśliła Anna Piekutowska.
Gościni TOK FM tłumaczyła, że organizatorzy zapewne nie mieli pojęcia, jaka historia stoi za twórcą tej piosenki, a nawet, kto jest jej autorem. - Ona się wbiła w popkulturowo-młodzieżowy system, puszczana jest na domówkach itd. - tłumaczyła Monika Rosa.
Na pytanie, czy piosenka powinna być w ogóle odtwarzana na Campusie, odpowiedziała krótko. - Pewnie nie - podkreśliła.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
"Mamy w rządzie meneli"
Nagranie z krótkim filmem z Campus Polska Przyszłości było też żywo komentowane przez innych polityków. - Panowie Szłapka i Nitras, jako DJ'e nie osiągną sukcesu, zresztą są tak marnymi DJ-ami, jak i marnymi ministrami - ocenił Mariusz Błaszczak. Podkreślił przy tym, że to, co się wydarzyło na Campusie to wielki skandal i nie pozwoli na jego wyciszenie. Dodał, że nie wini za zachowanie młodych ludzi, tylko tych polityków, którzy "wtłaczają im w głowy takie właśnie treści".
Zareagował także Mateusz Morawiecki, który na platformie X (dawniej Twitter) napisał: "Mamy w rządzie meneli, każdy wie ocb.".
- W ogóle nie dziwi mnie fakt, że na Campusie Trzaskowskiego odbyła się impreza pod znakiem ***** ***. Naprawdę zero zaskoczenia. Od dawna wiadomo, że prawdziwą twarzą uśmiechniętej Polski jest fałszywe poczucie wyższości, arogancja i wulgarność - wtórował im Tobiasz Bocheński, były kandydat PiS na prezydenta Warszawy.
Premier zaproponował zmiany w kontrowersyjnej ustawie. 'Jestem umiarkowanym optymistą'
"Śpiewać każdy może"
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, organizator wydarzenia, podkreślił z kolei, że "młodzi ludzie puszczają muzykę". - Jak puścili coś nieodpowiedzialnego, była natychmiast reakcja. Co tu więcej powiedzieć? - skomentował nagranie w rozmowie z PAP.
Sławomir Nitras, którego widać na nagraniu, ocenił z kolei, że była to dyskoteka zorganizowana przez młodzież wieczorem, "po Campusie". - Jak usłyszałem taką piosenkę, to poprosiłem, żeby więcej tego nie robić - podkreślił. Dopytywany, czy piosenka była śpiewana raz, odparł, że "nie słyszał jej więcej". - Młodzież ma swoje prawa, jest wieczór. Każdy, kto był na dyskotece, wie, jak wyglądają dyskoteki. Poprosiliśmy grzecznie, by w przyszłości zachowywać się grzeczniej - dodał.
W poniedziałek po południu na platformie X pojawił się także wpis premiera Donalda Tuska. "Śpiewać każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej? Czasami człowiek musi, inaczej się udusi" - napisał szef KO.