Tusk zrugał ministrę? "Już to sobie z premierem wyjaśniła"
Kolejne zgrzyty w rządowej koalicji? Według medialnych doniesień kancelaria premiera miała zakazać emisji spotu programu "Aktywny Rodzic", którego bohaterką jest Agnieszka Dziemianowicz-Bąk - ministra rodziny, pracy i polityki społecznej. Jak informuje Wirtualna Polska, w ocenie premiera Donalda Tuska ma to być "autopromocja rodem z czasów PiS".
O komentarz do sprawy została poproszona na antenie TOK FM posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska. Polityczka była zdziwiona, że tej sprawie media poświęcają tyle uwagi.
- Żadnego zakazu nie było. Myślę, że to bardzo mocno przesadzone w ocenie i nagłośnione. Myślę, że pani ministra sobie to już z premierem wyjaśniła - powiedziała Żukowska w "Poranku Radia TOK FM".
Trzaski w koalicji i ważny moment dla rządu. 'Z wakacji wróciłam wkurzona'
Prowadząca program zapytała, czy wobec tego problem jest, czy go nie ma, jeśli chodzi o reakcję Donalda Tuska? - Myślę, że na następnym posiedzeniu rządu będzie rozmowa na ten temat. Dobrze byłoby, gdyby wszystkie ministerstwa wypracowały jednolity standard promowania swoich programów skierowanych do społeczeństwa i wtedy to będzie oczywiste. Nie będzie dyskusji, bo będzie jednolita rekomendacja i myślę, że tak się finalizuje ta cała historia - odparła rozmówczyni Dominiki Wielowieyskiej.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Prowadząca nie dała za wygraną i dopytywała, czy "nakaz" zdjęcia spotu jest związany z możliwym startem ministry Dziemianowicz-Bąk w wyborach prezydenckich?
- Jeżeli pani szuka tutaj jakiegoś drugiego dna, dlaczego taka irytacja nastąpiła, to nie jest to wykluczone, ale wydaje mi się, że to byłoby po prostu niesprawiedliwe, bo inni kandydaci, jak np. Rafał Trzaskowski, też firmuje własną twarzą różne akcje promocyjne. Podobnie jak ministra edukacji Barbara Nowacka z ministrem Sławomirem Nitrasem - stwierdziła Żukowska.
Jak wygląda posiedzenie rządu Tuska? 'Tylko się nie odzywaj'
Gościni TOK FM zaznaczyła, że zarówno prezydent miasta, jak i członkowie rządu mają prawo, a nawet obowiązek promować kierowane do obywateli programy. - Nie widzę tu nic szokującego mówiąc szczerze - dodała.
Z czego "spowiadali się" ministrowie premierowi?
Anna Maria Żukowska została także zapytana, jak wyglądała "spowiedź ministrów" przed Donaldem Tuskiem, bo było sporo informacji, że premier ostro potraktował członków rady ministrów.
- Pyta pani akurat niewłaściwej osoby, bo ja nie jestem członkiem Rady Ministrów i nie wiem, jak to wyglądało - odparła gościni TOK FM. Dopytywana, czy nie rozmawiała na ten temat z kolegami i koleżankami z rządu, nie zaprzeczyła.
- Spowiedź to jest chyba za duże słowo. Rozumiem, że jest atrakcyjne i nawiązuje do tematów katechetycznych, trochę mi niebliskich. Z tego, co wiem, to było po prostu podsumowanie działań przez ostatnie miesiące tego, co już zostało zrobione, co nie, co jest już na finiszu i wkrótce ujrzy światło dzienne - odparła posłanka.
Rząd Tuska wyda miliardy na elektrownię atomową. 'Zmianę poczujemy w rachunkach'
Jak podkreśliła, zbliża się rocznica wygranych przez Koalicję Obywatelską wyborów parlamentarnych, dlatego taka seria spotkań jest potrzebna, żeby właśnie podsumować dotychczasowe działania rządu.
- Chodzą w eterze rozsiewane przez PiS plotki, że nie robimy nic, co jest nieprawdą. Musimy więc pokazać, co jest w toku, kiedy niektóre sprawy się wyjaśnią, a co już udało się osiągnąć - podsumowała parlamentarzystka.