"Przed nami krytyczna noc". Donald Tusk alarmuje: Konieczna pełna mobilizacja
Sytuacja na południu Polski zrobiła się dramatyczna w związku z silnymi opadami deszczu. Stany alarmowe zostały przekroczone w kilkudziesięciu miejscach w kraju. Najtrudniej jest w woj. dolnośląskim i opolskim. W kolejnych miejscowościach ruszają ewakuacje mieszkańców.
W sobotę po południu do sytuacji odniósł się Donald Tusk. 'Strażacy, żołnierze, policjanci, samorządowcy i wszystkie służby państwowe zaangażowane na sto procent w walce z powodzią. W drodze na Śląsk Opolski odbieram meldunki od dowodzących akcjami, za chwilę w Nysie odprawa' - napisał w mediach społecznościowych.
'Przed nami krytyczna noc. Konieczna pełna mobilizacja' - dodał premier.
Żywioł w natarciu. Plutony ewakuacyjne w akcji
- Państwowa Straż Pożarna (PSP) odnotowała ponad 1600 zdarzeń na terenie całej Polski - poinformował nadbryg. Józef Galica, zastępca Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej po sobotnim spotkaniu sztabu kryzysowego w Kłodzku w woj. dolnośląskim. - Zaangażowano ponad 2200 pojazdów pożarniczych będących w dyspozycji PSP oraz blisko 960 osób z ramienia PSP - dodał.
'Plutony ewakuacyjne' w akcji. Jak powinni zachować się Polacy na zalanych terenach?
W PSP powstał specjalny sztab, który na bieżąco analizuje sytuację meteorologiczną i hydrologiczną, tzw. centralny obwód operacyjny. - Na terenie Dolnego Śląska wykorzystano już jeden pluton ewakuacyjny, w drodze już jest drugi. To samo działo się na terenie Opolszczyzny. Na tę chwilę skierowano 5 plutonów pożarniczych, zostały także uruchomione szkoły pożarnicze - powiedział nadbryg. Józef Galica, Zastępca Komendanta Głównego PSP.