advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Powódź odsłoniła nowy konflikt w PiS. "Psychiczny problem z Błaszczakiem"

3 min. czytania
23.09.2024 10:23
Mariusz Błaszczak krytykuje działania rządu ws. powodzi. Dowodzi, że jej symbolem będzie ciało ofiary, które zostało zabrane dopiero po trzech dniach, co okazało się jednak nieprawdą. - To ja poczekam, kiedy padną przeprosiny za to, co robiła opozycja w czasie poprzednich kryzysów - skomentował w TOK FM Jacek Sasin.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Woda zalała dotychczas 68 tys. hektarów gruntów rolnych. Według danych rządu, na obszarze objętym stanem klęski żywiołowej mieszka prawie 2,5 mln ludzi. Pierwsze szacunki strat na terenach, które dotknęła powódź, w najbardziej poszkodowanym województwie dolnośląskim, mówią o prawie 4 mld zł.

Jak mówił Mariusz Błaszczak, posłowie Prawa i Sprawiedliwości będą teraz tropić zaniedbania dokonane przez rząd w sprawie powodzi i wyciągną konsekwencje wobec osób, które nie dopełniły swoich obowiązków. Komentował też, że zapewne Donald Tusk chciałby, żeby symbolem jego działań jako szefa rządu były ubłocone buty. Tymczasem, jak przekonywał, symbolem koalicji 13 grudnia będzie ciało ofiary powodzi, które dopiero po trzech dniach zostało zabrane z terenów, po których przeszła powódź. Burmistrz Stronia Śląskiego Dariusz Gromiec potwierdził jednak, że to są nieprawdziwe dane, a ciało ofiary zostało zabrane zaraz po tym, jak odsłoniła je woda. Południe Polski walczy ze skutkami powodzi. PiS atakował rządzących, zanim woda opadła

- Tak informował pan przewodniczący Błaszczak na podstawie posiadanych przez siebie informacji - skomentował krótko w TOK FM Jacek Sasin, były wicepremier i były minister aktywów państwowych.

Rozmówca Dominiki Wielowieyskiej wskazał przy tym, że brakuje mu innych danych. - Mam wrażenie, że mamy w tej chwili do czynienia z cenzurą w mediach publicznych - dopowiedział Sasin.

Na uwagę prowadzącej, że Mariusz Błaszczak powinien teraz przeprosić, zareagował jednak ostro. - To ja poczekam, kiedy padną przeprosiny za to, co robiła opozycja w czasie poprzednich kryzysów -przekonywał.polityk PiS.

Gość "Poranka TOK FM" przypomniał w tym kontekście kryzys na Odrze i fakt, że opozycja organizowała wtedy marsz żałobny w Warszawie. - Pan Szczerba występował na tym pochodzie. Mówił o nas, o politykach PiS, o rządzie ówczesnym jako mordercach ryb i cały czas słyszeliśmy, że mamy krew na rękach - dodał.

Dopowiedział, że także "każda śmierć kobiety przy porodzie to też była wina rządu", podobnie jak każdy zgon w pandemii koronawirusa. - Czy ja dzisiaj przychodzę do pani i mówię, że Donald Tusk ma krew na rękach? Bo zginęli ludzie w powodzi, a on zaniedbał ten temat - pytał też retorycznie Jacek Sasin. Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Konflikt na prawicy. "Psychiczny problem z Błaszczakiem"

Prowadząca w kontekście ostatniej wypowiedzi Mariusza Błaszczaka przypomniała też opinię Marcina Mastalerka o nim. Ten wskazywał, że w 2015 roku w czasie kampanii wyborczej Mariusz Błaszczak słowo w słowo powtarzał to, co mu napisał i "to były chyba ostatnie mądre słowa, które pan przewodniczący Błaszczak powiedział"

- Nie chcę tutaj atakować w żadnym wypadku ani być niemiłym dla pana ministra Mastalerka, ale ta wypowiedź, jaki i wiele innych dotyczących Mariusza Błaszczaka wskazuje, że on ma psychiczny problem z panem przewodniczącym Błaszczakiem - skomentował Jacek Sasin.

Dodał, że świadczą o tym nie tylko podobne ataki, ale także ich częstotliwość.

- Nie wiem, z czego to wynika, ale myślę, że dojrzałość polityka jest również opisywana umiejętnością powściągania emocji - skwitował w TOK FM Sasin.