Zombie papers i deepfake’owe leki. To tam szarlatani budują zasięgi i zaufanie
Radio TOK FM od początku ubiegłego roku stworzyło najwięcej materiałów poświęconych problemowi dezinformacji medycznej spośród wszystkich mediów tradycyjnych - tak wynika z raportu przygotowanego przez Uniwersytet Medyczny imienia Piastów Śląskich we Wrocławiu i Mediaboard Polska.
Dezinformacja medyczna weszła do głównego nurtu. Funkcjonuje na styku mediów, platform społecznościowych, polityki, prawa, marketingu i codziennych wyborów pacjentów – wynika z raportu "Dezinformacja medyczna" przygotowanego przez Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu i Mediaboard. Uczelnia poinformowała w czwartek w komunikacie, że przeanalizowano ponad 32 tys. publikacji w mediach tradycyjnych, blisko 350 tys. wpisów w mediach społecznościowych.
Ponad połowę spośród wszystkich treści wprowadzających odbiorców w błąd można znaleźć w serwisie YouTube. To właśnie tam szarlatani budują zasięgi i zaufanie.
- Dezinformacja medyczna jest zjawiskiem, z którym mamy do czynienia od dawna - mówiła w TOK FM współautorka raportu doktor Dorota Sikora. - Są to ruchy antyszczepionkowe, elementy, które są związane z leczeniem onkologicznym. To one są najbardziej niebezpieczne, jeśli chodzi o immunizację społeczeństwa i podejmowanie terapii czy przyjmowanie leków - powiedziała w rozmowie z Filipem Kekuszem.
Z tematem dezinformacji medycznej w mediach tradycyjnych odbiorcy zetknęli się przez ostatnie 1,5 roku ponad 2 i pół miliarda razy.
Posłuchaj więcej o zombie papers, deepfake’ach i dezinformacji: