,
Obserwuj
Polityka

Nocny wpis Giertycha. Zaapelował do partyjnych kolegów. "Nasz błąd może kosztować recydywę zła"

Aleksandra Gruszczyńska
3 min. czytania
10.11.2024 08:30
Roman Giertych nie wytrzymał i zwrócił się z apelem do swoich partyjnych kolegów. W nocy w mediach społecznościowych opublikował list otwarty, w którym zdradza, na kogo partia powinna postawić w nadchodzących prawyborach, które mają wyłonić kandydata na prezydenta.
|
|
fot. Marysia Zawada/REPORTER/ EAST NEWS

W sobotę jak grom z jasnego nieba gruchnęła wiadomość, że Koalicja Obywatelska przeprowadzi prawybory, które wyłonią najlepszego kandydata na prezydenta. Do tej pory 'pewniakiem' był prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, ale jego los leży teraz w rękach partyjnych kolegów, bo do gry o Belweder ostro włączył się szef MSZ Radosław Sikorski.

Prawybory w Koalicji Obywatelskiej mają się odbyć najprawdopodobniej 23 listopada. Ich przeprowadzenie, co ciekawe, miał forsować Rafał Trzaskowski, który dzięki temu chciał 'uzyskać mocny partyjny mandat' do startu w wyścigu o fotel prezydencki. Po ogłoszeniu decyzji o prawyborach premier Donald Tusk zapowiedział, że rozrywka między dwoma politykami nie będzie ostra, nie będzie też intensywnej kampanii wyborczej wewnątrz partii. - Gdyby kandydat i challenger byli nieznani, gdyby trudno byłoby się zorientować, kto co prezentuje, to może taka kampania, debata, byłaby potrzebna - mówił Tusk na konferencji prasowej.

Nagły zwrot akcji ws. kandydata KO na prezydenta. 'Honorowy pomysł' Trzaskowskiego. Padła data

Giertych pisze list do partyjnych kolegów

Wygląda jednak na to, że apel premiera nie dotarł do wszystkich członków partii. Roman Giertych w mediach społecznościowych umieścił list otwarty, w którym jasno poparł jednego z dwóch polityków. Jak napisał Giertych, wybór między Trzaskowskim a Sikorskim jest kluczowy.

- Przed nami decyzja o charakterze absolutnie kluczowym: wybór kandydata, który zada ostateczny cios temu Imperium Zła, które Kaczyński utworzył przez 8 lat w naszym kraju. Bez Prezydenta RP sprawy praworządności, rozliczenia (ułaskawienia!), odsunięcia skompromitowanych kadr utkną na mieliźnie. Nie mamy absolutnie żadnego wyboru: musimy wygrać wybory prezydenckie. To na nas decyzją przewodniczącego Donalda Tuska spada odpowiedzialność za ten wybór. Poczujcie ciężar tej decyzji! W imieniu milionów wyborców KO mamy zaszczyt i obowiązek wybrać tego jednego, który ma największe szanse wygrać. Nasz błąd może kosztować Polskę recydywę zła. Nasze zwycięstwo będzie zwycięstwem każdego z nas. To my mamy dokonać wyboru spośród dwóch kandydatów wskazanych przez premiera - napisał Giertych.

Poseł KO zwrócił się do partyjnych kolegów i przytoczył argumenty, które wyjaśniają, kogo i dlaczego popiera.

- Wiecie Państwo, że Radka znam bardzo długo, a z Rafałem nieco krócej. Obu uważam za swoich przyjaciół i tego, który wygra prawybory, będę wspierał z całych sił, aby wygrał wybory. Chciałbym Państwu przedstawić moją argumentację, dlaczego wspieram Radka i daję słowo, że jedyną przyczyną tego wsparcia jest chłodna ocena szans wygrania II tury wyborów. Gdybym uważał, że większe szanse ma Trzaskowski, to bym go wspierał pomimo wieloletniej przyjaźni z Radkiem - dodał Giertych.

Według niego Trzaskowski uważany jest przez opinię publiczną za 'zbyt lewicowego' i to może przeważyć o jego porażce w starciu z kandydatem PiS.

'Ukraina jest w krytycznym momencie'. Ekspert nie zostawia złudzeń

- Uważam, że Sikorski ma większe szanse, gdyż jego wizerunek publiczny nie jest tak wychylony w lewo. Czasem niesprawiedliwie, ale media z Trzaskowskiego zrobiły kandydata bardziej centrolewicowego niż centrowego. Szczególnie widzieliśmy to przy okazji rozporządzenia o krzyżach, który mocno utrwalił ten obraz Rafała. Obawiam się, że ten element byłby w kampanii powtarzany z całą bezwzględnością. I niestety całe wieloletnie doświadczenie mówi mi, że może być to argument skuteczny. Podobnie w roku 2020 PiS wykorzystał jakieś banalne rozporządzenie wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja o nauczaniu o gender. Było to powielane milion razy i miało ogromny wpływ na przegrane przez Trzaskowskiego (nieuczciwe) wybory. Sprawa krzyży wpadła teraz PiS jak dar z nieba. Wybory wygrywa się nie w Warszawie, ale w Końskich - mówił kiedyś Grzegorz Schetyna, a w Końskich sprawa krzyży to kwestia śmiertelnie poważna.

Na koniec listu Giertych apeluje o jedność w partii niezależnie, kto wygra prawybory.

- Bez względu na to, jaką decyzję podejmiemy, nic nas nie podzieli. Ten, kto przegra wesprze tego, kto wygra, a my będziemy pracować na zwycięstwo naszego wspólnego kandydata. Musimy te wybory wygrać i wierzę, że je wygramy. I wierzę, że dzięki Państwa decyzji wybory te wygra Radosław Sikorski.

Koalicja Obywatelska przedstawi swojego kandydata na prezydenta 7 grudnia na Śląsku.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>