,
Obserwuj
Polityka

Kto wygra prawybory w KO? "Tematy szyte wprost pod niego"

Aleksandra Gruszczyńska
3 min. czytania
10.11.2024 17:04
Rafał Trzaskowski nie jest już pewnym kandydatem KO na prezydenta i o nominację musi walczyć z Radosławem Sikorskim. Kto w tym starciu ma większe szanse i po co Tusk "bawi" się w prawybory? W TOK FM mówiły o tym Dominika Długosz i Magdalena Chrzczonowicz.
|
|
fot. FERENC ISZA/ EAST NEWS

"Już był w ogródku, już witał się z gąską" - tak mogą powiedzieć zwolennicy Rafała Trzaskowskiego, których zaskoczyła decyzja o przeprowadzeniu prawyborów. Trzaskowski, który miał być 'pewniakiem', będzie teraz musiał walczyć o nominację na kandydata na prezydenta z szefem MSZ Radosławem Sikorskim.

Czy organizacja prawyborów oznacza, że Donald Tusk nie chce brać na siebie ciężaru wyboru kandydata, który stanie w wyścigu o fotel prezydencki? Według Magdaleny Chrzczonowicz, redaktor naczelnej Oko.press, nie a takiej możliwości, bo Tusk jest politykiem, który lubi mieć pełną kontrolę na tym, co się dzieje.

Polski nauczyciel pracuje w markecie na Islandii. 'Nie zamierzam wracać'

Podobnego zdania jest Dominika Długosz z Newsweeka. - Tusk to nie jest ten gość, który powie " słuchajcie, nie będę ponosił odpowiedzialności za to, co się wydarzy" - mówiła dziennikarka w niedzielnym "Poranku TOK FM". Jak dodała, Tusk ma jedno zadanie, czyli wygrać wybory prezydenckie.

- Być może tym ruchem chciał uspokoić nastroje wewnątrz partii i dać mocniejszy mandat temu, kto w tych prawyborach zwycięży. Po wyborach będzie mógł powiedzieć: "no dobra, sami zdecydowaliście, teraz wszyscy będziemy pracować na tego kandydata niezależnie, czy go lubicie, czy nie" - dodała Długosz.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Zdaniem naczelnej oko.press, Tusk mógł mieć jeszcze jeden powód organizacji prawyborów. - Być może chodziło też o to, by podtrzymać zainteresowanie opinii publicznej, bo teraz przez najbliższe tygodnie w mediach będzie przewijał się ten temat non stop - stwierdziła Chrzczonowicz. Jak dodała, tak Tusk może też badać reakcje społeczne na poszczególnego kandydata.

- Mało prawdopodobna wersja jest też taka, że Tusk oddaje partii decyzyjność w tej kwestii, więc nikt nie będzie mógł marudzić - dodała.

Nerwowo za kulisami KO. Wielowieyska ujawnia. 'To Tusk popchnął Sikorskiego'

Rozmówczynie Piotra Jaśkowiaka było wyjątkowo zgodne, że w tych prawyborach frekwencja będzie wysoka. - Wydaje mi się, że będzie mobilizacja i takie "wspomaganie odgórne". Skoro już to organizujemy, to nie można pozwolić sobie na blamaż, że udział w prawyborach weźmie 20-30 proc. członków KO. Chyba że Tusk będzie chciał powiedzieć: "no dobra, frekwencja jest za niska, wybory są nieważne, teraz ja zdecyduję". Ale bardzo wątpię w taki scenariusz. Nie wydaje mi się, żeby Tusk sobie na to pozwolił - zaznaczyła Chrzczonowicz.

Sikorski czy Trzaskowski, kto ma większe szanse?

Prowadzący audycję zapytał, który z dwóch kandydatów ma większe szanse na nominację. W ocenie dziennikarki Newsweeka paradoksalnie na lepszej pozycji jest teraz Radosław Sikorski.

- Takich warunków nie miał w pierwszych prawyborach 15 lat temu ani 10 lat temu. Teraz sytuacja układa się dla niego idealnie. Mamy wojnę tuż za naszą granicą, mamy początek prezydentury Trumpa. Kwestie związane z bezpieczeństwem to są tematy uszyte wprost pod Sikorskiego - podkresliła Długosz.

Nocny wpis Giertycha. Zaapelował do partyjnych kolegów. 'Nasz błąd może kosztować recydywę zła'

W ocenie gościni TOK FM, jeśli Rafał Trzaskowski nie wystartuje teraz w kampanii prezydenckiej, nie dostanie już takiej szansy nigdy. - Stąd to gryzienie trawy przez jego zwolenników. Prawybory dają im pewną nadzieję, ale jednocześnie trochę się przeliczyli, bo myśleli, że na sobotnim zjeździe partii albo Trzaskowski zostanie namaszczony przez Tuska, albo Sikorski dostanie sugestie, że ma się wycofać. A tak się nie stało i ludzie Trzaskowskiego kompletnie tego nie przewidzieli - powiedziała dziennikarka Newsweeka.

Zdaniem naczelnej Oko.press Koalicja Obywatelska i tak na tę chwilę jest wygrana. - Cały czas nie wiemy, kto będzie startował w wyścigu o prezydenturę z ramienia PiS. Poza Przemysławem Czarnkiem to wszystko są mało znani kandydaci. Nie ma sensu promowanie mało znanych kandydatów, którzy potem i tak nie będą startować. W KO mamy przynajmniej dwóch bardzo znanych polityków i na tym Tusk wygrywa - skwitowała Chrzczonowicz.

Prawybory w KO mają się odbyć 23 listopada, a kandydat na prezydenta ma zostać ogłoszony 7 grudnia na Śląsku.