Fundusz Kościelny do likwidacji? "Desperacki krok Lewicy, bez szans na przejście"
- Profesor Andrzej Zybała ze Szkoły Głównej Handlowej ocenił, że projekt Lewicy dotyczący likwidacji Funduszu Kościelnego nie ma szans na przejście przez parlament;
- Według niego, jest to jedynie 'desperacki krok Lewicy, aby pokazać swoją tożsamość';
- Zybała dodał, że największe partie, w tym Platforma Obywatelska, na pewno odrzucą ten projekt, ponieważ nie jest to kwestia pragmatyzmu, szczególnie jeśli chodzi o wsparcie wyborcze kandydata KO Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich.
Bez szans na uchwalenie
- To jest desperacki krok pokazania swojej tożsamości, natomiast nie ma on szans na to, by zyskać akceptację w parlamencie, ponieważ największe partie na pewno odrzucą ten projekt - powiedział w "Pierwszym programie" profesor Andrzej Zybała, kierownik Katedry Polityki Publicznej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
Dodał, że Platforma Obywatelska, "jest partią pragmatyczną", która chce, aby jej kandydat wygrał wybory prezydenckie. - Dlatego musi sięgać po masy wyborców, a wśród tych mas są na pewno tacy, którzy są albo przeciwni odejściu od Funduszu Kościelnego, albo nie mają jasności, o co chodzi i wolą, żeby było jak jest - podkreślił.
Posłuchaj podcastu!
Prowadzący rozmowę Wojciech Muzal pytał, czy to oznacza, że "w naszym społeczeństwie jest za wcześnie na takie zmiany". - Na pewno nie w kampanii prezydenckiej, gdzie kandydat, który chce wygrać, musi sięgać po masy - po bardzo duże grupy wyborców - i wówczas tego typu postulaty są ryzykowne - odpowiedział ekspert.
Zwrócił uwagę, że inaczej jest w kampanii wyborczej do parlamentu. - Gdzie partie walczą o cząstkę elektoratu, i tam można stawiać takie postulaty, i zresztą były one wysuwane - dodał prof. Zybała.
Koło ratunkowe dla Magdaleny Biejat?
Czy pomysł Lewicy pomoże Magdalenie Biejat w kampanii prezydenckiej? Według prof. Zybały - niekoniecznie. - Ona potrzebuje koła ratunkowego, ale de facto nie ma takiego koła, które by ją wysforowało jakoś wyżej i dało szanse na uzyskanie większego poparcia - powiedział ekspert. - Lewica od lat cienko przędzie i nie widać szans [na poprawę - red.]. Jest raczej ryzyko, że Lewica pokaże jeszcze większą słabość niż tą, którą widzieliśmy wcześniej - dodał.
Kilometr'ówki i problem z alkoholem. Andrzej Szejna zostanie w rządzie?
Co z Funduszem Kościelnym? 'Kosiniak-Kamysz nie jest hamulcowym'
Sprawę Funduszu Kościelnego komentował we wtorkowym "Poranku Radia TOK FM" także Marek Sawicki. - Wicepremier Kosiniak-Kamysz nie jest w tej sprawie hamulcowym - przekonywał polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Jak wyjaśniał gość Macieja Kluczki, to nie z Kościołem katolickim jest problem. - Problemem są mniejsze kościoły, bo one wiedzą, że z odpisu podatkowego mogą mieć problemy z utrzymaniem, więc ta kwestia musi być uzgodniona - podkreślał Sawicki. - My nie ukrywamy, że mówimy od lat - jako PSL - że forma odpisu podatkowego byłaby lepszym sposobem finansowania zadań, jakie wypełniają kościoły w Polsce niż Fundusz Kościelny - dodał.
Jednocześnie poseł Sawicki zauważył, że Lewica wyciąga sprawę Funduszu tylko i wyłącznie dlatego, że trwa kampania prezydencka. Słuchaj całej rozmowy:
Czym jest Fundusz Kościelny?
Fundusz Kościelny powstał na mocy ustawy z 20 marca 1950 r. Według założeń miał być formą rekompensaty dla Kościołów i związków wyznaniowych za przejęte od nich przez państwo nieruchomości ziemskie. Z tych nieruchomości miała zostać utworzona masa majątkowa, z której dochód miał być dzielony między Kościoły proporcjonalnie do wielkości zabranych nieruchomości.
95 proc. wydatków Funduszu Kościelnego to obecnie składki na ubezpieczenia społeczne osób duchownych. Korzystają z niego wszystkie działające legalnie w Polsce związki wyznaniowe, także te, które nie działały w naszym kraju w 1950 r. i nie utraciły żadnych nieruchomości.