"To zasłona dymna". Po co Kaczyński wzywa na "marsz patriotów"?
- Jarosław Kaczyński wezwał "wszystkich patriotów" do udziału w marszu z okazji 1000-lecia Królestwa Polskiego i 500-lecia hołdu pruskiego;
- Prof. Danuta Plecka z Instytutu Politologii Uniwersytetu Gdańskiego uważa, że to efekt braku pomysłu na kampanię wyborczą Karola Nawrockiego;
- Według niej, marsz jest "zasłoną dymną", która ma na celu policzenie zwolenników Nawrockiego.
Jarosław Kaczyński wezwał "wszystkich patriotów" do udziału w marszu z okazji 1000-lecia Królestwa Polskiego i 500-lecia hołdu pruskiego. "Jest dziś wiele powodów, aby zademonstrować, że my - ludzie kochający Polskę - tu jesteśmy" - napisał w mediach społecznościowych prezes PiS. Marsz odbędzie się w Warszawie 12 kwietnia o godz. 12. Organizatorzy poinformowali też, że podczas wydarzenia "będzie podjęta próba pobicia rekordu Polski par tańczących Poloneza".
- Marsz ma się wpisać w kampanię wyborczą i pomóc Nawrockiemu utrzymać drugie miejsce w kampanii wyborczej. Ale jest też wyrazem braku pomysłu na kampanię Nawrockiego - skomentowała w "Pierwszym programie" TOK FM prof. Danuta Plecka z Instytutu Politologii Uniwersytetu Gdańskiego.
Jak oceniła, to "zgrana płyta" i "kalka marszu" zwołanego przez Donalda Tuska w 2023 roku, a który miał wyrażać niechęć do rządów PiS. - Tamten marsz był sukcesem, ale były środki na organizację tego marszu. PiS tych pieniędzy nie ma - dodała ekspertka.
Wskazała, że politycy PiS w "kuluarach" mówią o tym, że nie stać ich na podstawienie autokarów i liczą maksymalnie na 5 tys. uczestników.
Posłuchaj podcastu!
Brak pieniędzy i brak pomysłu na kampanię Karola Nawrockiego
W ocenie gościni TOK FM zwoływanie zwolenników i "prawdziwych patriotów" jest też "zasłoną dymną". - Chodzi o to, by to wydarzenie stanowiło instrument w policzeniu się zwolenników Nawrockiego - dopowiedziała w rozmowie z Wojciechem Muzalem.
Dopytywana, czy marsz nie zaszkodzi jednak PiS, odpowiedziała krótko: "trudno ocenić". Tym bardziej, jak dodała, że dziś wyborcy PiS są inni niż w 2015 roku, gdy w wyścigu do Pałacu Prezydenckiego Prawo i Sprawiedliwość postawiło na Andrzeja Dudę. - Dziś nie ma już takich emocji - skwitowała w TOK FM.
Nawrocki i 'Śledziu'. Wielowieyska ujawnia, co usłyszała od działacza z Pomorza