,
Obserwuj
Polityka

Ustawa azylowa nic nie zmieni? "Jestem w stanie się założyć"

3 min. czytania
04.04.2025 20:17
- Od komisji do spraw nadużywania władzy wobec aktywistów demokratycznych za rządów Zjednoczonej Prawicy oczekuję wniosków o odszkodowania i zadośćuczynienia dla pokrzywdzonych oraz wyciągnięcia konsekwencji względem sprawców - mówiła w TOK FM Anna Błaszczak-Banasiak. Dyrektorka Amnesty International Polska oceniła również, że ustawa azylowa nie wpłynie na dynamikę migracji na polsko-białoruskiej granicy.
|
|
fot. Wojciech Olkusnik / Wojciech Olkusnik/East News
  • Komisja w sprawie nadużyć władzy wobec aktywistów demokratycznych zacznie pracę w przyszłym tygodniu;
  • Szefowa Amnesty International Polska wymieniła w TOK FM, że oczekuje od niej wniosków od odszkodowania dla ofiar oraz wyciągnięcia konsekwencji w stosunku do sprawców;
  • "Jestem w stanie się założyć, że zawieszenie prawa do azylu nie przyniesie żadnego skutku" - mówiła także Anna Błaszczak-Banasiak.

W najbliższy poniedziałek pracę zacznie komisja do spraw wszystkich nadużyć władzy za rządów Zjednoczonej Prawicy w latach 2016-2023 wobec aktywistów demokratycznych. To wspólna inicjatywa resortu spraw wewnętrznych i ministerstwa sprawiedliwości. Na jej czele będzie stać mecenas Sylwia Gregorczyk-Abram.

- Jestem ostrożną optymistką, jeśli chodzi o ten pomysł, gdyż jest on dosyć kontrowersyjny - powiedziała w "Poranku TOK FM" szefowa Amnesty International Polska Anna Błaszczak-Banasiak. Wyraziła jednocześnie nadzieję, że komisja "będzie miała jakąkolwiek moc sprawczą".

Jak zwróciła uwagę, "mówimy o naruszeniach naprawdę dużego kalibru". - Tu nie chodzi o powszechny hejt w internecie. To sytuacje, kiedy osoby zupełnie prywatne, które zapłaciły czasem bardzo wysoką cenę za walkę o praworządność, miały tak zwane naloty w domu wcześnie rano. Były nielegalnie zatrzymywane, przetrzymywane. Rekordziści mają po kilkaset spraw, czy to wykroczeniowych, czy to karnych na podstawie całkowicie sfingowanych zarzutów i dowodów - podkreślała.

Stanowcze słowa RPO w TOK FM. 'Ta ustawa jest niezgodna z konstytucją'

Wnioski o odszkodowania i konsekwencje

Gościni Karoliny Lewickiej wymieniła "dwie podstawowe kwestie", których oczekuje od komisji. - Po pierwsze realnych wniosków o odszkodowania i zadośćuczynienia, dla tych którzy zostali przez działania państwa pokrzywdzeni i ponieśli szkodę finansową. Po drugie, co być może w tej sytuacji jest ważniejsze, wyciągnięcia konsekwencji karnych czy dyscyplinarnych od tych, którzy dopuścili się takich naruszeń - wyjaśniała Błaszczak-Banasiak.

Jak przekonywała, prace komisji nie mogą zakończyć się na skatalogowaniu nadużyć, bo takie opracowania już istnieją. Jej zdaniem to byłaby "utracona szansa". Anna Błaszczak-Banasiak wskazała, że działania powinny prowadzić do rekomendacji dotyczących postępowań dyscyplinarnych i karnych, a także w sprawie odszkodowań dla poszkodowanych.

Ustawa azylowa. "Jestem w stanie się założyć"

Dyrektorka Amnesty International Polska była pytana w TOK FM również o ustawę w sprawie ograniczenia prawa do azylu, która weszła w życie pod koniec marca. Podczas prac parlamentarnych nad tą ustawą organizacje pozarządowe oraz aktywiści wielokrotnie podnosili niekonstytucyjność przepisów oraz łamanie umów międzynarodowych. Ograniczenie prawa do azylu obowiązuje przez 60 dni i będzie mogło być przedłużone na kolejny - nie dłuższy niż 60 dni - okres, po wyrażeniu zgody przez Sejm. Straż Graniczna, mimo ograniczeń, będzie przyjmować wnioski o udzielenie ochrony międzynarodowej od małoletnich bez opieki, kobiet ciężarnych, osób, które mogą wymagać szczególnego traktowania, zwłaszcza ze względu na swój wiek lub stan zdrowia.

Karolina Lewicka przypomniała słowa ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który w środę w RMF FM powiedział, że "na razie są to niskie liczby, ale już zawieszenie prawa do azylu znalazło zastosowanie". Dodał, że "więcej niż jednostki, a mniej niż dziesiątki" objęło do tej pory nowe prawo.

Zdaniem szefowej Amnesty International Polska ustawa nie spowoduje zmniejszenia presji migracyjnej. - Spotkajmy się za 60 dni i spójrzmy na dane. Jestem w stanie się założyć, że zawieszenie prawa do azylu nie przyniesie żadnego skutku, nie wpłynie na dynamikę migracji na polsko-białoruskiej granicy - oceniła surowo.

Błaszczak-Banasiak zaznaczyła, że wpływ mają na to "przede wszystkim motywatory". Jak mówiła, w przypadku takiej "wymuszonej migracji", kiedy "ludzie opuszczają kraje, w których po prostu nie da się żyć", "zmiana w polskim prawie nie ma naprawdę żadnego znaczenia".