Kołodziejczak o kandydatach na prezydenta. "To bajabongo dla naiwnych"
- Według wiceministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w wyborach prezydenckich brakuje kandydatów, którzy "potrafią pochylić się nad problemami zwykłego Polaka";
- Michał Kołodziejczak powiedział, że "chciałby usłyszeć coś realnego na temat rolnictwa".
O prezydenturę walczy 13 kandydatów i kandydatek. Liderem sondaży jest Rafał Trzaskowski. Jak oceniał w "Poranku Radia TOK FM" wiceminister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Michał Kołodziejczak, "kampania prezydencka jest w tej chwili pozbawiona kandydatów, którzy potrafią pochylić się nad problemami zwykłego Polaka".
Według polityka startujący w wyborach mówią "ciągle o rozliczeniach, obronie kraju, o Unii Europejskiej, z której jedni chcą wychodzić, a drudzy chcą zostawać". Jak uważa, to rzeczy, które "w codziennym życiu każdego z nas mają średnie znaczenie". Zaznaczył, że jego zdaniem potencjalne wyjście Polski z UE to fikcja. - Według mnie nikt Polski z Unii nie będzie wyprowadzał. To jest bajabongo dla naiwnych - stwierdził rozmówca Jana Wróbla.
Umowa UE-Mercosur. "Nie znają w ogóle liczb"
Jak mówił Kołodziejczak, w czasie kampanii chciałby "usłyszeć coś realnego na temat rolnictwa". - Wszyscy są za rolnictwem, wszyscy są przeciwko Mercosurowi - dodawał wiceminister.
Jego zdaniem kandydaci na prezydenta wypowiadają się o umowie UE-Mercosur, "nie znając w ogóle liczb". Jak przekonywał, "my produkujemy ponad 600 tysięcy ton wołowiny", a w ramach wolnego handlu między UE a krajami Ameryki Południowej "ma przyjechać 99 tys. ton wołowiny do całej Unii Europejskiej". Podkreślał, że "ona nie powinna wjechać, dlatego że kraje Mercosuru zyskają legitymizacją dla swojej żywności i później będą zdobywały nasze zagraniczne rynki, których odebranie będzie zagrożeniem".
W ostatnich miesiącach odbywały się protesty przeciwko umowie UE-Mercosur. Przeciwko jej podpisaniu jest polski rząd.