Pożar nad Biebrzą to sabotaż? "Czekam na wyniki śledztwa"
- Nie wiadomo na razie, co było przyczyną trwającego od kilku dni pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym - mówiła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska;
- Gościni radia TOK FM była pytana również o planowane spotkanie Szymona Hołowni z wyborcami Rafała Trzaskowskiego;
- "Kandydat ma prawo spotykać się z kim chce i każdy, kto ma chęć spotkać kandydata, ma prawo przyjść" - wyjaśniała wiceprzewodnicząca Polski 2050.
Od niedzieli trwa pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym. Ogień zniszczył już około 450 hektarów. Według Państwowej Straży Pożarnej w środę sytuacja się ustabilizowała. Policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Augustowie zbiera i zabezpiecza dowody jeszcze przed formalnym wszczęciem śledztwa. Jego wstępnie zakładany kierunek to sprowadzenie pożaru lub bezpośredniego niebezpieczeństwa jego wystąpienia, jako zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, prawdopodobnie w połączeniu z kwalifikacją prawną, która mówi o zniszczeniach w świecie roślinnym lub zwierzęcym, bo pożar obejmuje tereny chronione.
To sabotaż? "Czekam na wyniki śledztwa"
- Pożar raczej nie powstał sam z siebie. (...) Niestety bardzo często początkiem na tego typu terenach jest wypalanie traw - mówiła w "Poranku Radia TOK FM" ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Zastrzegła, że "nie ma oficjalnych informacji" na temat przyczyny pojawienia się ognia".
- Tam sytuacja jest dość złożona - podkreśliła. - Ochrona czynna, czyli koszenie traw w odpowiednim czasie, wypas krów, ma niezwykle ważny udział w utrzymaniu bezpieczeństwa na tym terenie. Niestety na działkach prywatnych Biebrzański Park Narodowy ma ograniczone możliwości zarządzania tym procesem - wyjaśniała.
Dopytywana, czy brana jest pod uwagę możliwość sabotażu, odpowiedziała: "Czekam na wyniki śledztwa. To jest poza moim resortem". - My będziemy dostarczać wszelkich dowodów w tym zakresie - zapewniła w rozmowie z Maciejem Kluczką.
Hennig-Kolska zwróciła uwagę, że to trzeci pożar w tym parku narodowym w tym roku. - Ze względu na niski stan wód teren jest bardzo łatwopalny. O tej porze roku powinniśmy mieć tam naturalne wiosenne rozlewiska - zaznaczyła.
Hołownia spotyka się z wyborcami Trzaskowskiego. "Ma prawo"
Wiceprzewodnicząca Polski 2050 była pytana również o cel środowego spotkania Szymona Hołowni z wyborcami kandydata na prezydenta KO Rafała Trzaskowskiego. Lider Trzeciej Drogi zaprosił ich do kawiarni Czytelnik przy ulicy Wiejskiej w Warszawie. W tym samym budynku mieści się siedziba Platformy Obywatelskiej. Jak informował marszałek Sejmu, chce spotkać się z wyborcami Trzaskowskiego po to, żeby mogli mu osobiście zadać pytania i "nie musieli krzyczeć gdzieś w internecie z frustracją, że nikt ich nie wysłuchał".
- Kandydat ma prawo spotykać się z kim chce i każdy, kto ma chęć spotkać kandydata, ma prawo przyjść. Warto rozmawiać z każdym o wszystkim, zwłaszcza z wyborcami wzajemnie przecinającymi się w koalicji - mówiła Hennig-Kloska.
Hołownia w rozmowie z 'Tygodnikiem Powszechnym' powiedział, że zdecydował się wystartować "przeciwko kandydatom Tuska i Kaczyńskiego, ponieważ premier potrzebuje mieć w Pałacu partnera, a nie podwykonawcę albo sabotażystę. To nie jest miejsce dla drugoligowej figury z PO lub PiS". Wcześniej Szymon Hołownia krytykował Rafała Trzaskowskiego mówiąc, że ten jest "zastępcą Tuska".
Prowadzący audycję zapytał wiceprzewodniczącą Polski 2050, czy Hołownia który należy do rządzącej koalicji, skąd wywodzi się też Rafał Trzaskowski, "nie wchodzi zbyt głęboko w buty" narracji stosowanej przez PiS czy Telewizję Republika.
- Każdy słyszy to, co chce. Nie da się ukryć, że Rafał Trzaskowski jest zastępcą premiera Tuska. Jak rozumiem, do tego nawiązuje Szymon Hołownia, zwracając uwagę od początku tej kampanii, że lepiej by premier i prezydent pochodzili z różnych obozów politycznych. Oczywiście nie wrogo do siebie nastawionych, bo wtedy nie da się pracować - odpowiedziała posłanka.
Jak mówiła "na tym etapie kampanii kandydat każdego ugrupowania ma prawo zabiegać o głosy wyborców z każdej strony".