,
Obserwuj
Polityka

Zbigniew Ziobro jak "rzezimieszek". Trela nie gryzł się w język. Będzie pozew? "Zapraszam"

Anna Siek
4 min. czytania
24.04.2025 18:55
Zbigniew Ziobro po raz szósty nie stawił się na wezwanie sejmowej komisji śledczej. - Po raz kolejny pokazał, że jest tchórzem i ma nieczyste sumienie, bo nie chce zeznawać - komentował w TOK FM Tomasz Trela. Poseł z komisji ds. Pegasusa zapowiedział, jakie będą kolejne kroki wobec Ziobry.
|
|
fot. Źródło: Marysia Zawada/REPORTER
  • Sejmowa komisja po raz szósty wezwała Zbigniewa Ziobrę. Były minister sprawiedliwości po raz szósty nie pojawił się na posiedzeniu komisji, która zajmuje się sprawą Pegasusa.
  • "Przypominam sobie te jego buńczuczne zapowiedzi sprzed kilku tygodni, że będzie zeznawał, bo nie ma nic do ukrycia. I co panie Ziobro? Wczoraj był pan na głosowaniach wieczorem, a dzisiaj po kilkunastu godzinach już w Sejmie pana nie było" - mówił w TOK FM członek komisji - Tomasz Trela, który ocenił, że Ziobro "pokazał, że jest tchórzem";
  • Były minister sprawiedliwości po południu w czwartek napisał na X, że "nielegalna komisja ds. Pegasusa działa tak absurdalnie nieudolnie", że nie potrafią nawet skutecznie doręczyć mu wezwania;
  • "Cała Polska wiedziała, kiedy Ziobro jest wezwany. A bidulek Zbigniew Ziobro sprawdza, kiedy minie termin to jest bardzo komiczne" - komentował Trela.

Zbigniew Ziobro szósty raz nie pojawił się w czwartek na wezwanie sejmowej komisji śledczej, która bada aferę Pegasusa . - Ziobro dzisiaj po raz kolejny pokazał, że jest tchórzem i ma nieczyste sumienie, bo nie chcę zeznawać. Przypominam sobie jego buńczuczne zapowiedzi sprzed kilku tygodni, że nie ma dla niego problemu, że będzie zeznawał, bo nie ma nic do ukrycia. I co panie Ziobro? Wczoraj był pan na głosowaniach wieczorem, a dzisiaj po kilkunastu godzinach już w Sejmie pana nie było - mówił w TOK FM wiceprzewodniczący komisji śledczej, Tomasz Trela.

Polityk Nowej Lewicy złożył - przyjęty przez komisję wniosek do Sądu Okręgowego - "o karę i wyznaczenie nowego terminu przesłuchania" Ziobry. - I taki nowy termin będzie wyznaczony. Będzie to końcówka maja bądź początek czerwca. I wtedy, jeżeli pan Ziobro nie przyjdzie, trzeba będzie zastanowić się, czy są podstawy do tego, żeby zawnioskować o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie - wyjaśnił gość "Wywiadu politycznego" w TOK FM.

Ziobro - komisja śledcza 6:0. Jak "rzezimieszek"

Trela, zapytany przez Karolinę Lewicką, dlaczego nowy termin to dopiero przełom maja i czerwca, tłumaczył wszystko procedurami dotyczącymi dostarczania zawiadomień. - To jest człowiek, który uporczywie kombinuje, nie odbiera korespondencji, jak jedzie przedstawiciel Sejmu z korespondencją, to nie ma chęci podjęcia tego dokumentu. To nie jest obywatel, który przestrzega przepisów prawa i chce współpracować z organami państwa, tylko to jest taki rzezimieszek, który robi absolutnie wszystko, żeby unikać tej odpowiedzialności i unikać współpracy z organami państwa - mówił polityk.

- Jak tak pana słucham, to zastanawiam się, czy będzie proces o zniesławienie za tego rzezimieszka, czy też Zbigniew Ziobro nie będzie się czuł dotknięty - zastanawiała się dziennikarka TOK FM.

- To zapraszam panie Ziobro. Jeżeli pan się poczuł urażony, to jestem do pana dyspozycji. Natomiast nie będę się cackał z panem Ziobro, bo on cały czas myśli, że on jest wielkim szeryfem, rządzi i to on decyduje, czy przyjdzie. Czasy się zmieniły! Jeden facet zatrzymał się w czasach PRL-u; mówię o Kaczyńskim, a Ziobro zatrzymał się w czasach, kiedy rządził PiS - odpowiedział Trela.

Ile razu uda się Ziobrze unikać pojawienia się na wezwanie komisji?

Były minister sprawiedliwości zabrał głos - w mediach społecznościowych - w sprawie swojej nieobecności. Ziobro napisał na platformie X, że awizo wezwania na przesłuchanie miało termin odbioru do końca dnia pracy urzędu pocztowego w czwartek. Jak podkreślił poseł PiS, "nielegalna komisja ds. Pegasusa działa tak absurdalnie nieudolnie", że nie potrafią nawet skutecznie doręczyć mu wezwania.

Trump przelicytowa? 'Trwa poszukiwanie wyjścia'

- Cała Polska wiedziała, kiedy Ziobro jest wezwany. Wiedział o tym też Ziobro, wiedzieli jego koledzy. A tu bidulek Zbigniew Ziobro sprawdza, kiedy minie termin... To już jest naprawdę bardzo komiczne i nawet trudno mi się wdawać w dyskusję z panem Ziobro w tej sprawie. Facet ewidentnie uporczywie unika stawiennictwa przed komisją - stwierdził gość TOK FM. Zdaniem Treli Ziobro tak postępuje, bo "wie, że komisja ma dokumenty, że na tych dokumentach są jego podpisy". - Że na tych dokumentach są jego dekretacje, które dają polecenia wypłaty 25 mln złotych z Funduszu Sprawiedliwości na zakup Pegasusa. I on wie, że nie będzie mógł kluczyć, kłamać, kombinować, bo będziemy zderzać jego zeznania z faktami, z dokumentami. I z tego wynika jego wielki strach - uważa wiceszef sejmowej komisji śledczej.

Starcie Nitrasa z Kaczyńskim. Prezesowi PiS puściły nerwy. 'Niech ten osobnik'

Rozmówca Karoliny Lewickiej zapewniał, że Ziobro nie będzie mógł kluczyć w nieskończoność. - On będzie uciekał jak pospolity przestępca do pewnego momentu, aż przyjdzie taki moment, że zostanie złapany. I wtedy będzie musiał zeznawać. (...) Jeżeli ktoś szósty raz nie przychodzi, szuka wytrychów, boi się tej konfrontacji, to znaczy, że ma nieczyste sumienie - przekonywał Tomasz Trela w "Wywiadzie politycznym".