"Bardzo istotne wydarzenie". Co zmieni debata?
- Wieczorem w poniedziałek kandydaci na prezydenta dyskutują w ostatniej debacie przed pierwszą turą wyborów prezydenckich;
- "Wiele osób podejmuje decyzję, na kogo będą głosować, na ostatnim etapie (...) Naprawdę bardzo istotne wydarzenie przed nami" - zaznaczył w TOK FM medioznawca Robert Kiljan.
Trwa debata prezydencka wszystkich kandydatów w TVP, TVN24 i Polsat News. To będzie szóstą debatą przed pierwszą turą wyborów.
Medioznawca Robert Kiljan stwierdził w audycji "TOK360" zwrócił uwagę, że to dla kandydatów "ostatnia szansa, żeby pokazać się szerszemu gronu wyborców". Wiele osób podejmuje decyzję, na kogo będą głosować, na ostatnim etapie (...) Naprawdę bardzo istotne wydarzenie przed nami - podkreślił.
Badacz przyznał, że w związku z rekordową liczbą debat doszło do pewnego chaosu. - To nie świadczy dobrze o mediach publicznych, które powinny jasno wyznaczać ton, ogłaszać wiele rzeczy wcześniej - powiedział. - Na tym chaosie skorzystała Telewizja Republika, która była bardzo innowacyjna. Wprowadzała nowe rozwiązania, na przykład zapraszając ekspertów do zadawania pytań -zaznaczył ekspert Obserwatorium Demokracji Cyfrowej.
Debata będzie nudna? 'Lepiej nie zaliczyć koncertowej porażki jak Nawrocki'
Zdaniem Kiljana podczas tego typu debat powinny być jasno określone tematy, na które w odpowiednim czasie mogą wypowiadać się kandydaci, a tego zabrakło w debacie "Super Expressu". - Mieliśmy przeskakiwanie co pytanie o inną kwestię do innego kandydata. To bardzo utrudniało odbiór. (...) To nie pozwala prowadzić żadnej rozmowy - mówił.
Do tej pory "niewiele się działo"
Gość Adama Ozgi ocenił, że przed debatami w tej kampanii prezydenckiej "niewiele się działo". - Ona była przewidywalna, kandydaci nie wymieniali opinii, tylko mówili do swoich elektoratów - powiedział.
- Jedyną kwestią, którą komentowaliśmy przez dwa miesiące, było to, jak dobrze radzi sobie Sławomir Mentzen, czy może wskoczy z trzeciego na drugie miejsce - dodał gość TOK FM.