NASK: Meta zablokowała reklamy polityczne, które mogły wpływać na kampanię wyborczą
- Meta zablokowała reklamy polityczne, które mogły wpływać na kampanię wyborczą;
- Wcześniej NASK poinformowała o możliwej próbie ingerencji w kampanię wyborczą;
- Poinformowana została Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
"Reklamy polityczne, które mogły zostać opłacone z zagranicy i miały znamiona dezinformacji, zostały zablokowane przez firmę Meta po interwencji NASK" - poinformowała NASK. Przekazała też, że jest to efekt działań prowadzonych w ramach projektu "Parasol Wyborczy", którego celem jest przeciwdziałanie manipulacjom w okresie kampanii wyborczej.
Wcześniej NASK poinformowała o możliwej próbie ingerencji w kampanię wyborczą - Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK zidentyfikował reklamy polityczne na platformie Facebook, które mogą być finansowane z zagranicy. Materiały wyświetlane były na obszarze Polski. Realizowane przez konta reklamowe kampanie, jak podała NASK, dotyczyły szczególnie Rafała Trzaskowskiego, Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena.
- O zdarzeniu poinformowaliśmy ABW, a nie przekazaliśmy zawiadomienie - wyjaśnił w rozmowie z PAP dyrektor NASK dr inż. Radosław Nielek, zwracając uwagę, że "są to dwa różne tryby".
Pracowici rosyjscy trolle. Zidentyfikowano 1000 kont szerzących narrację Moskwy
Podkreślił, że "to nie jest pierwsza taka sytuacja". - Współpraca z ABW od początku trwania kampanii wyborczej jest dość intensywna. Staramy się monitorować zdarzenia, które w naszej ocenie mogą mieć wpływ na wybory i informować o nich, uczulać zarówno służby jak i opinię publiczną - powiedział dr inż. Nielek.
- Wszyscy dobrze wiemy, komu zależy na wpływie na proces wyborczy w Polsce, więc nie spodziewałbym się tutaj zaskakujących kierunków - dodał. Zastrzegł jednak, że atrybucja leży w kompetencjach ABW. - Naszym kluczowym zadaniem jako NASK jest ograniczenie takich zdarzeń - wyjaśnił.
Powiedział, że NASK przekazuje zidentyfikowane konta czy działania do platform z oczekiwaniem reakcji z ich strony.
Zaapelował do obywateli naszego kraju o "ostrożność i świadomość istniejących w sieci zagrożeń, aby swoich decyzjach wyborczych odcinali się od takich zdarzeń, aby nie miały one wpływu na proces wyborczy".