Rząd z wotum zaufania. Tego Tusk nie powiedział, "ale na pewno to dostrzega"
- W Sejmie odbyło się głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska. 243 posłów zagłosowało za rządem Tuska, 210 było przeciw, 7 posłów nie wzięło udziału w głosowaniu;
- Wyniki tego głosowania oraz expose premiera komentował w TOK FM wiceminister sportu i turystyki z klubu parlamentarnego PSL-Trzecia Droga Ireneusz Raś.
Sejm udzielił w środę wotum zaufania rządowi Donalda Tuska. Za udzieleniem wotum zagłosowało 157 posłów klubu KO; 32 przedstawicieli PSL; 32 reprezentantów Polski 2050 oraz 21 posłów Lewicy oraz jedyny w Sejmie poseł niezrzeszony - Adam Gomoła.
- Trzeba było przeciąć pewną niepewność - czy rząd ma większość, czy tej większości nie ma. Proszę zwrócić uwagę na te wszystkie komentarze opozycji. Wielu polityków mówiło, że ten rząd stracił mandat, więc trzeba było go odnowić - mówił w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM Ireneusz Raś, wiceminister sportu i turystyki z PSL.
Wniosek o wyrażenie wotum zaufania rozpatrywano przez ponad siedem godzin. Po godz. 9 rozpoczęło się godzinne wystąpienie premiera Tuska. Szef rządu w swoim expose zapowiedział, że w czerwcu powołany zostanie rzecznik prasowy rządu, a w lipcu dojdzie do rekonstrukcji rządu, oznaczającej zmianę struktury oraz "nowe twarze". Mówił także m.in. o migracji, rozliczeniu poprzednich rządów i Ukrainie.
- W ten sposób premier ułożył to swoje wystąpienie, żeby pokazać, że ataki w kampanii prezydenckiej, mijały się z prawdą. Jakby wołał: "Bądźmy sprawiedliwi. Szukajmy tego porozumienia" - wskazał gość Karoliny Lewickiej.
Tego Tusk nie powiedział, 'ale na pewno to dostrzega'
Czy to jednak oznacza, że ten targany konfliktami rząd koalicji 15 października przetrwa kolejne dwa i pół roku do wyborów? - Uważam, że ma szansę pod warunkiem, że zostanie wykonana pewna robota i działanie. Bo czego Donald Tusk może nie powiedział, ale na pewno to dostrzega, że musi się poprawić sprawczość rządu w pewnych kwestiach - wskazał gość Karoliny Lewickiej.
Raś podkreślał przy tym, że choć kohabitacja z nowym prezydentem Karolem Nawrockim może nie być łatwa, nie znaczy to, że rząd nie będzie efektywnie pracować. - Są pewne rzeczy, których wiemy, że prezydent Nawrocki nie zaakceptuje. Ale wiemy też mniej więcej, które może zaakceptować - ja uważam, że ten obszar gospodarczy, proprzedsiębiorczy, w obszarze bezpieczeństwa, te rzeczy powinien podpisywać. Kwestie pomocowe, społeczne również - ocenił Raś.
Wotum zaufania Tuska. Tego zabrakło w expose. 'Największy i podstawowy zarzut'
Polityk zwrócił też uwagę, że zgodnie z zapowiedzią Donalda Tuska rząd niebawem czeka rekonstrukcja. - Trzeba skonsolidować rząd. Nie chcę tu wchodzić w rolę premiera i o tym mówić na antenie, natomiast Władysław Kosiniak Kamysz przedstawi premierowi nasz punkt widzenia. Śmiały. Uważam, że zmniejszenie ilości ministerstw jak najbardziej tak. Zborność, sprawczość - to jest zadanie, po którym dopiero poznamy, czy to dzisiejsze exposé miało skutek pozytywny - podsumował wiceminister sportu.