Ryszard Kalisz: Nie mamy pewności, czy Karol Nawrocki wygrał wybory
- Sąd Najwyższy uznał we wtorek wybór Karola Nawrockiego na prezydenta za ważny;
- Zdaniem mec. Ryszarda Kalisza wciąż jednak nie wiemy, kto naprawdę wygrał wybory;
- "Nie ma tej pewności prokuratura, bo postanowiła przeliczyć głosy w 296 komisjach. A jeżeli toczy się postępowanie przygotowawcze, to znaczy, że jest uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa" - mówił w "Poranku TOK FM" członek PKW;
- Zdaniem Kalisza, Nawrocki stanie się prezydentem w chwili, kiedy marszałek odbierze od niego ślubowanie przed Zgromadzeniem Narodowym. Przypomnijmy, że Szymon Hołownia podjął już decyzję o zwołaniu zgromadzenia.
Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych stwierdził we wtorek ważność wyboru Karola Nawrockiego na prezydenta; dokonanego 1 czerwca. Uchwałę SN w tej sprawie odczytał prezes tej Izby Krzysztof Wiak, który podkreślił, że wnioski o ponowne liczenie głosów we wszystkich komisjach w Polsce nie mogły zostać uwzględnione, a całokształt okoliczności wskazuje, że popierany przez PiS kandydat na prezydenta uzyskał więcej głosów niż kandydat KO Rafał Trzaskowski.
Jednak w ocenie mec. Ryszarda Kalisza, członka Państwowej Komisji Wyborczej, wciąż nie mamy pewności, czy wybory prezydenckie wygrał Karol Nawrocki. - Nie ma tej pewności prokuratura, bo postanowiła przeliczyć głosy w 296 komisjach. A jeżeli toczy się postępowanie przygotowawcze, to znaczy, że jest uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa - mówił w "Poranku TOK FM".
Jak utrzymywał, nikt nie jest w stanie stwierdzić, czy głosy z tych komisji nie przychyliłyby szali na korzyść Rafała Trzaskowskiego. - Dzisiaj jesteśmy pewni, że wczoraj grono osób, które zasiadało w togach w gmachu Sądu Najwyższego nie było Sądem Najwyższym z artykułu 128 ust. 1 Konstytucji - wskazał rozmówca Macieja Głogowskiego. I dodał, "nie jest więc pewny, czy takiego wyboru dokonali Polki i Polacy, bo nie stwierdził tego SN".
Hołownia powinien odebrać przysięgę od Karola Nawrockiego? "Decyzja polityczna"
Kolejnym krokiem prawnym dotyczącym wyboru Karola Nawrockiego na prezydenta Polski będzie złożenie przez niego przysięgi wobec Zgromadzenia Narodowego. Zwołanie posiedzenia tego organu konstytucyjnego zapowiedział na 6 sierpnia marszałek Sejmu Szymon Hołownia.
- To jest decyzja polityczna. Pan marszałek Hołownia jest politykiem i marszałkiem. Natomiast zarówno polska Konstytucja jak i Traktat o Unii Europejskiej, podpisany przez Lecha Kaczyńskiego stanowi, że mamy we wszystkich państwach członkowskich rządy prawa. Jeżeli nie zostały spełnione wszystkie czynności wyborcze, żeby akt wyborczy zaistniał, to akt wyborczy nie istnieje - przekonywał Kalisz.
SN zdecydowa. Czy to rozwieje wątpliwości ws. wyborów? 'Mnie oburzyło, jak traktują obywateli'
Jak tłumaczył, ostatnim etapem aktu wyborczego jest odebranie przyrzeczenia przez Zgromadzenie Narodowe. - I marszałek Hołownia odbierze to przyrzeczenie i dokona pewnego faktu o charakterze politycznym. Ale akt wyborczy, nawet jeśli pan marszałek odbierze przyrzeczenie, nie zostanie w pełni przeprowadzony - podkreślił.
- Nie ma pan wrażenia, że jest już ostatni albo przedostatni przed Giertychem, który tak uważa? - spytał Maciej Głogowski.
- Ja jestem taki po prostu, będę tak uważał. Ale nie, nie uważam tak, jak patrzę na moich kolegów. Dowodem tego jest uchwała PKW. Przecież w interesie pana Karola Nawrockiego jest, aby akt wyborczy został w pełni dokonany ze wszystkimi czynnościami - odpowiedział Kalisz.
Zdaniem członka PKW należy przeliczyć głosy i przeprowadzić postępowanie przez Sąd Najwyższy zgodnie z prawem. Cytował też przepisy Kodeksu wyborczego. - Sąd Najwyższy powinien rozpatrzyć każdy protest w składzie trzech sędziów. A uczestnikami postępowania są wnoszący protest. Drodzy Państwo, 50 tys. osób, którzy złożyliście protest, czy ktoś Was zaprosił na posiedzenie? Czy ta procedura wczorajsza została przeprowadzona zgodnie z Kodeksem wyborczym? - pytał retorycznie.