,
Obserwuj
Polityka

48 "bardzo trudnych" godzin. "Trzeba być przygotowanym na najgorsze"

tokfm.pl/PAP
2 min. czytania
08.07.2025 19:26
Według ekspertów mamy przed sobą 48 bardzo trudnych godzin i oczekujemy od wszystkich służb państwowych i samorządowych pełnej współpracy - podkreślił we wtorek szef MSWiA Tomasz Siemoniak, mówiąc o przygotowaniach na ewentualne skutki intensywnych opadów deszczu.
|
|
fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Niż genueński, a razem z nim bardzo intensywne opady deszczu, nadchodzą do Polski. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia I, II i III stopnia. Spodziewane są ulewy znacznie przekraczające normę dla całego lipca. Służby ostrzegają, że takie ilości deszczu mogą doprowadzić do podtopień i miejscowych powodzi.

Szef MSWiA wziął we wtorek udział w konferencji na temat sytuacji pogodowej w kraju. W spotkaniu z dziennikarzami uczestniczyli również wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, szef resortu infrastruktury Dariusz Klimczak i minister-członek Rady Ministrów Marcin Kierwiński.

Siemoniak podkreślił, że służby na bieżąco monitorują przybory wody w rzekach. - Na razie po tej wielotygodniowej suszy, nie ma tutaj szczególnych zagrożeń, natomiast wszystko wskazuje na to, że będzie się to wszystko bardzo szybko zmieniało - mówił.

Mapa opadów. Niż genueński Gabriel nad Polską. Tu spadnie najwięcej deszczu

Siemoniak o godzinie "zero"

- Według tego, o czym mówią nam eksperci, mamy przed sobą 48 bardzo trudnych godzin i oczekujemy od wszystkich służb państwowych, od wszystkich służb samorządowych pełnej współpracy. Liczymy na to, że tak jak to miało miejsce we wrześniu ubiegłego roku, współdziałanie służb państwowych, wsparcie samorządowców, zaangażowanie obywateli, przyniesie właściwe rezultaty - dodał.

Jak powiedział, "zdecydowaliśmy o uruchomieniu wszystkich zasobów, wiedząc, że godzina 20 jest dzisiaj taką godziną 'zero', kiedy można się spodziewać ciągłego deszczu i zjawisk burzowych".

Zaapelował również o śledzenie informacji rzetelnych mediów i tego, co podają instytucje rządowe, w szczególności te odpowiedzialne za meteorologię i hydrologię.

- Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć - zdarzenia mają charakter dynamiczny (...). Gotowa jest Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych z rezerwami państwowymi, żeby je uruchamiać w tych miejscach, gdzie takie potrzeby będą. Jesteśmy przygotowani do różnych działań związanych z zapewnieniem łączności. Jesteśmy przygotowani też, jeśli chodzi o sprawy ewakuacji, ewakuacji także drogą powietrzną, tak jak to się sprawdziło w ubiegłym roku - zapewnił.

Prezeska Wód Polskich odwołana. Minister nie podał przyczyny

'Trzeba być przygotowanym na najgorsze'

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak podczas wtorkowej konferencji zwrócił uwagę, że opady będą miały charakter intensywny i długotrwały.

- Szczególną uwagę musimy zwrócić nie tylko w terenach o charakterze górskim czy wyżynnym, ale także w zurbanizowanym. Sytuacja w miastach nie jest bezpieczniejsza od sytuacji tradycyjnie bardzo groźnej w terenach górskich. (...) Bierzemy poprawkę na to, że trzeba być przygotowanym na najgorsze. Bierzemy pod uwagę warianty ekstremalne - powiedział Klimczak. - Szczególną uwagę należy zwrócić na sytuację, która będzie miała miejsce jeszcze tej nocy w województwie śląskim, opolskim i małopolskim. Natomiast sytuacja bardzo poważna jest także w województwie łódzkim, mazowieckim, lubelskim, podkarpackim i w części województwa świętokrzyskiego - podkreślił minister.